Vincent Kompany
fot. www.mancity.com

Były trener Manchesteru City, Mark Hughes zdradził kulisy transferu Vincenta Kompany’ego do angielskiego klubu.

Środkowy obrońca trafił do Manchesteru City w 2008 roku, spędzając w nim 11 lat, stając się kapitanem i jednym z liderów zespołu.

– Vinnie był zawodnikiem, którego po raz pierwszy widziałem podczas przedsezonowego tournee w Niemczech. On grał w Hamburgu, a ja prowadziłem wówczas Blackburn – zrobił na mnie ogromne wrażenie.

– W rzeczywistości Kompany grał wtedy w środku pola i po prostu bardzo mocno akcentował swoją obecność na boisku. Kierował kolegami z zespołu, mówił im, gdzie mają się ustawić, co robić i był wyraźnym przywódcą. Pomyślałem, że jeśli kiedykolwiek miałbym szansę, aby podpisać z nim kontrakt, będę próbował to zrobić. Podjąłem tą decyzję wyłącznie na podstawie wstępnej obserwacji.

Dwa lata później Hughes objął stanowisko trenera Manchesteru City i dowiedział się, że Hamburg jest gotów sprzedać Kompany’ego.

– Manchester City nie był wówczas postrzegany jako najlepszy klub w Europie. Szczerze mówiąc kiedy lecieliśmy na spotkania z najlepszymi zawodnikami, aby spróbować ich kupić, wielu z nich śmiało się z City – powiedział Hughes.

– Ale usiadłem przed Kompanym i wyjaśniłem, co według mnie będzie kierunkiem klubu. Bardzo szybko wszystko zrozumiał. Próbowałem przybliżyć mu, gdzie jest klub, co zamierzamy zrobić. Powiedziałem, że potrzebuję graczy, którzy są liderami.

– Potrzebowałem graczy do zarządzania szatnią, a ponieważ widziałem go już wcześniej – przyznałem, że nie wybrałem jego nazwiska z kapelusza, ale osobiście chce go w Manchesterze City. To był początek relacji, która była kontynuowana przez lata. On jest wybitnym człowiekem, niezależnie od jego umiejętności jako piłkarza. Jego zachowanie, standardy to to, czego chciałem w klubie.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk