Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Ilkay Gundogan po meczu z Borussią M’gladbach przyznał, że cieszy się z powrotu do gry po pięciomiesięcznej przerwie. Stwierdził także, że swój debiut w błękitnej koszulce ocenia jako całkiem dobry.

– To dla mnie wyjątkowy dzień. Bardzo się cieszę, że z powrotem jestem na boisku, na stadionie, z resztą chłopaków. Myślę, że dla mnie to był całkiem dobry początek. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu wyniku i naszej gry. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.

– Kiedy jestem na boisku staram się jak najbardziej pomóc zespołowi, dać z siebie wszystko.

W pierwszej połowie niemiecki pomocnik City miał dobrą okazję na podwyższenie prowadzenia, ale golkiper Borussi wybronił jego strzał.

– Nie jestem snajperem, nie urodziłem się, żeby strzelać gole. Kun zrobił to dużo lepiej ode mnie. Miło byłoby wpisać się na listę strzelców, ale ważne, że mamy dobry wynik.

Gundogan skomentował także dobrą passę zespołu Pepa Guardioli, czyli 7 kolejnych zwycięstw od początku sezonu (przed Hiszpanem nie udało się to żadnemu innemu szkoleniowcowi City).

– To dla nas idealny start. Za nami są bardzo ważne mecze, bardzo dobrze pokazaliśmy się  w ostatnich tygodniach. Mam nadzieję, że dalej będziemy podążać tą drogą. Czekają nas trudne spotkania. Jesteśmy podekscytowani i postaramy się zaprezentować jak najlepiej.

Na koniec Niemiec ocenił, czy 24-godzinne opóźnienie meczu z Borussią będzie miało wpływ na formę Obywateli w sobotnim meczu z Bournemouth.

– Jesteśmy profesjonalistami, dlatego powinniśmy sobie z tym poradzić. Będąc szczerym, wszyscy jesteśmy zdolni grać w środy i soboty. Mam na myśli to, że jeden dzień mniej lub więcej robi niewielką różnicę.