Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Manchester City w sobotnim meczu z Tottenhamem Hotspur po raz kolejny był stroną przeważającą, ale nie potrafił sięgnąć po komplet punktów.

Obywatele prowadziliśmy z zespołem z Londynu różnicą dwóch goli, by ostatecznie zremisować 2:2.

Trener drużyny z Etihad Stadium, Pep Guardiola nie ukrywał frustracji po zakończeniu spotkania.

– Dzisiejszy mecz to deja vu wcześniejszych spotkań. Zagraliśmy świetne a, Tottenham oddał dwa strzały na naszą bramkę i w efekcie straciliśmy punkty – powiedział Guardiola po meczu.

– To była taka sama gra jak przeciwko Chelsea – stworzyliśmy sporo sytuacji, ale zabrakło nam bramek. Było tak w meczu z Evertonem na naszym stadionie, stało tak w starciu  z Chelsea, a teraz z Tottenhamem. Gracze grali z sercem, ale nie wygraliśmy.

Trener Manchesteru City odniósł się także do debiutanckiego występu Gabriela Jesusa w barwach City i gry Leroya Sane.

– Jesus ma talent, ale nie może nić zrobić w pojedynkę. Musimy strzelać bramki. Nie możemy wygrywać, kiedy tego nie robimy.

– Jestem bardzo szczęśliwy z postawy Leroya Sane. To nie jest łatwe, aby przyjechać tu i od razu grać na najwyższym poziomie. Długo zmagał się z urazem, ale zachęcałem go, aby nie poddawał się. Na tym poziomie na jakim się obecnie znajduje, posiada cechy, które są dla nas szczególnie cenne. Jestem szczęśliwy z jego postawy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj