Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola uważa, że wynik sobotniego spotkania z Chelsea w rozgrywkach Premier League nie będzie miał wpływu wynik finału Ligi Mistrzów.

Manchester City może zapewnić sobie trzeci tytuł mistrzowski w ciągu ostatnich czterech sezonów, pokonując drużynę Thomasa Tuchela i Guardiola ma nadzieję, że jego zespół zrobi to samo w Stambule w sobotę 29 maja, kiedy obie drużyny zmierzą się w finale Ligi Mistrzów.

Guardiola nie zgadza się jednak ze stwierdzeniem, że sobotni mecz to próba generalna i uważa, że odbywa się zbyt wcześnie, aby mieć jakikolwiek wpływ na finał Ligi Mistrzów.

– Przede wszystkim gratulacje dla Chelsea za dotarcie do finału. Zagrali dwa dobre mecze przeciwko królowi tych rozgrywek – Realowi Madryt. Gdybyśmy grali w finale za tydzień, sześć dni, może miałoby to znaczenie, ale po jutrze jest 21 lub 22 dni. Do tego czasu może się wydarzyć wiele rzeczy. 

– Oczywiście w finale zmierzymy się z tym samym przeciwnikiem, ale spróbujemy zagrać zawodnikami dopasowanymi do ich stylu.

– Zawsze mówiłem, że Premier League to najważniejszy tytuł. Zostały nam cztery mecze i jedno zwycięstwo do realizacji celu i jutro postaramy się je osiągnąć. W tej chwili nikt z nas nie myśli o finale Ligi Mistrzów, ponieważ nie mamy w rękach mistrzostwa Anglii. Kiedy będziemy mieć tytuł mistrzowski, będziemy myśleć o finale.

– Jestem ostrożnym facetem. W sporcie nie mówisz o czymś, dopóki tego nie masz. Nadal potrzebujemy punktów.

Źródło: www.mancity.com