Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola wyznał podczas konferencji prasowej przed meczem z Leicesterem City, że jest zadowolony ze swojego pierwszego sezonu na Wyspach Brytyjskich, nawet jeśli nie był on do końca idealny.

Hiszpan uważa, że możliwość podjęcia pracy w Premier League jest dla niego wielkim wyzwaniem.

– Praca w Premier League jest bardzo wymagająca i cieszę się z tego doświadczenia. Spodziewałem się walki do końca w Premier League i zaciętych spotkań pomiędzy drużynami walczącymi o utrzymanie, a zespołem z pierwszej czwórki czy piątki. Wielokrotnie zostaliśmy ukarani, nie zdobywając wystarczająco dużo bramek.

– Wciąż jest o co grać. Naszym celem jest trzecie miejsce, ale jeśli skończymy sezon na czwartym miejscu i i zagramy w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, tak jak w tym sezonie, to nie zmieni to naszych planów przed sezonem. Mimo to pojedziemy do USA, aby zagrać wymagające mecze towarzyskie. Będziemy przygotowywać się do pierwszej gry ze wszystkich sił, niezależnie od tego, czy będzie to Premier League czy Liga Mistrzów – będziemy gotowi, niezależnie od czego zaczniemy.

– Jestem optymistycznie nastawiony i uważam, że ​​możemy zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Myślę, że w następnym sezonie będzie lepiej.

Guardiola zdradził również, jakie plany ma drużyna po meczu z Leicesterem, w związku z 34 urodzinami Yayi Toure.

– Kupimy możliwie jak największy tort i będziemy świętować. Zrobimy to po meczu w sobotę – powiedział.