Erling Haaland
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola twierdzi, że ciepłe powitanie, jakie gracze Obywateli fundują wszystkim nowym zawodnikom pomogło Erlingowi Haalandowi szybko ruszyć z miejsca i zapoczątkować jego niesamowite pierwsze 18 miesięcy w klubie.

Norweski napastnik miał wspaniały debiutancki sezon w klubie, strzelając 52 gole i będąc kluczowym elementem historycznego sezonu Manchesteru City.Haaland rozpoczął ten sezon w podobnym stylu, po czym pauzował przez dwa miesiące z powodu problemów ze stopą.

Zapytany na konferencji prasowej przed meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z FC Kopenhaga o czynniki stojące za niezwykłym pierwszym półtora roku Haalanda w Manchesterze City, Guardiola odpowiedział jednoznacznie.

– Przybył tutaj po tym, jak wygraliśmy Premier League dwa razy z rzędu, ale naprawdę dobrze się zaadaptował, przychodząc tutaj – zauważył Guardiola.

– Ja również myślę, że mamy tutaj niesamowitą grupę graczy, świetnych postaci, które chętnie przyjmują nowych, którzy do nas przychodzą.

– Dzięki temu w tym sezonie Mateo Kovacic, Jeremy Doku, Mathues, Josko Gvardiol szybko stali się grupy. To dzieje się dlatego, że mamy niesamowitego kapitana i sztab. Erling od razu to wyczuł. Natychmiast po przybyciu stał się częścią tej drużyny.

Wtorkowy mecz oznacza dla Kopenhagi powrót do gry po długiej zimowej przerwie.Dla kontrastu Manchester City przystępuje do gry po serii 10 zwycięstw we wszystkich rozgrywkach. Guardiola uważa jednak, że ten etap Ligi Mistrzów zawsze wiąże się z niebezpieczeństwem.

– Moje doświadczenie mówi mi, że ten etap rozgrywek zawsze jest trudny – powiedział Guardiola.

– Wyjątkiem był Sporting dwa lata temu, kiedy wygraliśmy 5:0 i strzeliliśmy pięć goli z sześciu sytuacji. Zawsze mam jednak ogromny szacunek do pierwszego meczu w ⅛ finału. Zawsze.

Źródło: www.mancity.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj