Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Po wygranym 4:0 meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów z Borussią M’gladbach Pep Guardiola nie krył zadowolenia z gry zespołu.

– Jestem bardzo szczęśliwy. Dominowaliśmy, byliśmy agresywni z piłką i bez piłki. Wiedziałem, jak ważny będzie ten mecz.

– Fani muszą wiedzieć, że gramy dla nich. To nasza praca. Potrzebujemy ich w Champions League, żeby wygrywać z najlepszymi. Bez nich nie zrobimy nic dobrego w Lidze Mistrzów ani w tym, ani w następnych latach. Kibice sprawiają, że jesteśmy silniejsi. Myślę, że od samego początku naszej pracy nasi zawodnicy pokazują, że zasługują na pełny stadion.

– Dzisiejsze spotkanie było jednym z najważniejszych w sezonie. Zagraliśmy bardzo, bardzo dobrze – piłkarze pokazali wysoki poziom.

– Doskonale znam Borussię Monchengladbach. Nigdy wcześniej nie wygrałem z tym trenerem. Jego zespół zawsze sprawiał dużo problemów mojej byłej drużynie. Dzisiaj zagraliśmy bardzo dobrze, dzięki czemu ich pokonaliśmy.

– Poprzedni sezon był pierwszym, kiedy City znalazło się w półfinale. Naszym celem jest, żeby powtarzać to co sezon.

Następnie boss Manchesteru City wypowiedział się na temat swojego wpływu na formę Sergio Aguero. Argentyński snajper w tym sezonie w 5 meczach strzelił już 9 goli, w tym dwa hat-triki w Lidze Mistrzów (w spotkaniu eliminacyjnym ze Steauą i wczorajszym z Gladbach).

– On był już dobry w czasach Manuela, jest dobry w reprezentacji. Talent Sergio do znajdowania się w polu karnym i strzelania goli jest naturalny. W tej kwestii nie mogę go niczego nauczyć, ale chcę go zapewnić, że kiedy on będzie pomagać zespołowi, zespół pomoże jemu. W ten sposób zdobędzie dużo bramek.

Guardiola ocenił także udany debiut Ilkaya Gundogana.

– Miał długą przerwę w grze, dlatego to mogła być niespodzianka. Jednak dobrzy zawodnicy zawsze wiedzą jak grać. On jest inteligentnym piłkarzem- doskonale potrafi kontrolować działania na boisku. Bardzo cieszymy się z jego genialnego występu.

Na koniec hiszpański szkoleniowiec skomentował sytuację zdrowotną Davida Silvy, który z powodu złego samopoczucia na porannym treningu opuścił wczorajsze spotkanie.

– Problem Silvy nie jest poważny, ale wystarczająco duży, że nie mógł zagrać. Nie wiem, czy zdąży na mecz z Bournemouth.