Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola opisał triumf swojej drużyny w Lidze Mistrzów jako coś zapisanego w gwiazdach.

Gol Rodrigo w drugiej połowie wystarczył, aby pokonać Inter Mediolan w Stambule i zapewnić sobie pierwszy w historii tytuł najlepszej drużyny w Europie.

W ten sposób Guardiola został pierwszym trenerem w historii, który zdobył więcej niż jedną potrójną koronę w Europie. Jednocześnie Guardiola poprowadził Manchester City do drugiego finału Ligi Mistrzów w ciągu trzech sezonów, z półfinałowym występem wciśniętym pomiędzy.

– Czasami mam wrażenie, że ten finał był zapisany w gwiazdach – powiedział Guardiola po meczu.

– Gol, szanse, jakie mieli. Obrona Edersona, gdzie tak naprawdę w końcówce mogliśmy przegrać.

– Będę tą samą osobą i będziemy tym samym zespołem i tym samym klubem. Dzisiaj był nasz rok, ale w przeszłości nie mogliśmy tego. Osiągnęliśmy niesamowite rzeczy w Anglii, ale aby zostać uznanym za jedną z naprawdę dobrych drużyn, musieliśmy wygrać w Europie.

– Można było spodziewać się, że będziemy cierpieć, ponieważ Inter to wyjątkowy zespół. To wielka fizyczność, która walczy o zwycięstwo. Czasami potrzebne jest takie szczęście. W przeszłości grając przeciwko Tottenhamowi i w innych meczach, jak na przykład w finale z Chelsea, nie mieliśmy go. Teraz było po naszej stronie.

– Teraz mamy pierwszą Ligę Mistrzów i ludzie mogą powiedzieć: Manchester City ma wreszcie pierwszą Ligę Mistrzów. Nie chcę jednak, aby na tym się skończyło. Musimy więc pracować ciężej w ciągu najbliższych kilku lat, a w następnym sezonie znów być blisko.

– Są drużyny, które wygrywają Ligę Mistrzów i znikają. Musimy tego uniknąć. Wiedząc, gdzie byliśmy w przeszłości i ile na to pracowaliśmy, to się nie wydarzy. Jednocześnie muszę przyznać, że to wielka ulga dla klubu i dla nas wszystkich, że mamy to trofeum.

Źródło: www.mancity.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj