Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola podczas konferencji prasowej przed meczem z FC Porto, sięgnął pamięcią do poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów, w którym ekipa The Citizens została wyeliminowana przez Lyon. Hiszpański opiekun angielskiego klubu zdradził, że starcie z Lyonem było dla jego zespołu cenną nauczką.

– Dla wielu klubów, w tym dla nas, udział w tych rozgrywkach jest niesamowity. Pierwszym krokiem jest wygranie pierwszego meczu. Nadal jesteśmy daleko od wielkiego celu. Biorąc pod uwagę to, co się stało w sierpniu, kiedy graliśmy z Lyonem, nie wolno nam marzyć.

– Przegrana z Lyonem w Lizbonie była trudnym momentem. Czułem się odpowiedzialny za to. Nie byłem w stanie doprowadzić klubu i zawodników do zwycięstwa. Musimy jednak zaakceptować rzeczywistość; nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Nie graliśmy źle, ale jednocześnie popełniliśmy błędy, a w tych zawodach nie można tego zrobić, aby przejść dalej.

– Każdy gracz i trener, nie tylko w Manchesterze City, musi marzyć się z wysokimi oczekiwaniami. Musimy przyjąć to z pokorą. Zrobienie tego jest najlepszym sposobem na poprawę.

– Liga Mistrzów jest bardzo wymagająca, jutro znowu zaczniemy od zera. Musimy rozegrać sześć meczów. Każda gra jest ważna. Każda gra to trzy punkty.

– Naszym celem w meczu z Porto jest zdobycie trzech punktów. Rúben Dias bardzo dobrze wyjaśnił jednak, jak silne jest Porto jako drużyna. Musimy być bardzio konsekwentni i poprawiać drobne szczegóły. To główna rzecz, którą musimy zrobić.

Źródło: www.mancity.com