Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola był rozczarowany porażką swojej drużyny w meczu z Tottenhamem Hotspur 0:2.

Hiszpański szkoleniowiec stwierdził jednak, że porażka może być bodźcem dla jego zespołu, aby uświadomił sobie, że wciąż czeka go sporo pracy.

– To część naszej pracy. Zmieniliśmy wiele, wiele rzeczy od początku naszych treningów, a wszystko to, co się teraz dzieje jest częścią procesu. Nie możemy wygrywać wszystkich spotkań, a porażka może nam pokazać, co mamy jeszcze do poprawy.

– Jestem tutaj, abyśmy dobrze wykonywali naszą pracę, a aby to robić musimy jeszcze lepiej przetwarzać i analizować to, co robimy dobrze, a co źle. Dopiero co skończył się wrzesień, więc na pewno nie jest to koniec naszej drogi.

– Myślę, że wykonywaliśmy fantastyczną pracę aż do teraz. Nie zagraliśmy dziś idealnie, ale zespół walczył do końca i to jest najważniejsze. 

– To był ciężki mecz, a Tottenham to bardzo dobry zespół, który nieprzerwanie walczy o tytuł w ciągu ostatnich kilku lat. Byli dziś lepsi, musimy im pogratulować.

– Mieliśmy dziś wiele problemów w ofensywie. Staraliśmy się stworzyć zagrożenie, ale brakowało nam decydujących podań. Wiedzieliśmy, że będą grać pressingiem i widzieliśmy, co chcemy zrobić, ale Tottenham zrobił to lepiej.

– Pierwsza bramka dla Tottenhamu była podobna do tej, jaką straciliśmy w Glasgow. Ostatnie 20 minut było dużo, dużo lepsze w naszym wykonaniu, ale przez resztę spotkania mieliśmy problem, aby grać własnym stylem.