Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola uważa, że nie zmieni stylu gry swojej drużyny, aby dostosować się do zawodników, którzy dołączyli do jego zespołu latem.

Julian Alvarez, Erling Haaland, Stefan Ortega Moreno i Kalvin Phillips przybyli tego lata na Etihad Stadium. Spośród graczy z pola, Phillips zapewnia Guardioli drugą opcję jeżeli chodzi o pozycję defensywnego pomocnika obok Rodrigo, podczas gdy Alvarez czuje się komfortowo grając przez linii ataku. Haaland jest z kolei napastnikiem, którego Manchester City nie miał od czasu odejścia z klubu Sergio Aguero latem 2021 roku.

Nowi zawodnicy nie sprawią jednak, że mistrzowie Anglii odejdą od stylu, który dał klubowi wiele sukcesów, a Guardiola twierdzi, że cała czwórka musi się dostosować do systemu City.

– Nie zmienimy stylu, w jakim gramy. Zamierzamy wykorzystać jakość poszczególnych piłkarzy w stylu, w jakim gramy, ale nie zamierzamy zmieniać stylu. Dlaczego mielibyśmy zmienić sposób gry, skoro w ostatnich sezonach radziliśmy sobie całkiem nieźle? – zapytał Guardiola.

– Oczywiście potrzebujemy Erlinga, Juliana, Kalvina i oczywiście Stefana. Chcemy ich najlepszej wersji, dostosowującej się do tego, co chcemy grać. Jestem prawie pewien, że tak będzie. Minęło zaledwie kilka dni razem, ale odczucia są naprawdę dobre u nich wszystkich.

Podczas letniego okienka transferowego, Manchester City pożegnał się także z zawodnikami, którzy w ostatnich sezonach stanowili o sile zespołu. Raheem Sterling dołączył do Chelsea, a Gabriela Jesusa i Oleksandr Zinchenko dołączyli do Arsenalu.

– Wszystko, co zrobiliśmy w ostatnich sezonach, bez nich nie byłoby możliwe. Raheem Sterling był naszym tempem – jesteśmy zespołem, który wykonuje dużo podań, a on dokonywał tej eksplozji. Wnosił coś niesamowitego, nieprzewidywalnego w swoich biegach na prawo, lewo.

– Widziałem, jak dorastał w swoich ambicjach zdobywania bramek, asystowania i stał się bardziej głodny. Stał się także bardziej samolubny w dobrym tego słowa znaczeniu, aby zdobywać więcej bramek. To gość, który może grać co trzy dni i nigdy nie doznałby kontuzji. 

– Oleksandr Zinchenko przyjechał do nas jako chłopiec. Wyjechał wypożyczony do Holandii i wrócił, a my znowu chcieliśmy go pożyczyć, a później sprzedać. Powiedział:Nie, chcę zostać. Był na siłowni, kiedy wszyscy spali i robił dodatkowe sesje treningowe, gdy sesja się skończyła. Powtarzał: Mój czas nadejdzie i nadszedł jego czas. Był gotowy, kiedy był potrzebny i grał niesamowicie dobrze. Jest piłkarzem najwyższej klasy i będziemy za nim bardzo tęsknić.

– Gabriel Jesus jest chyba najmilszą osobą, z jaką kiedykolwiek pracowałem. Na pewno miał duże wyzwanie, aby rywalizować z legendą Manchesteru City, Sergio Aguero. Sergio Aguero strzelił dla Manchesteru City wiele bramek, a Gabriel Jesus przyjechał jako młody zawodnik z Brazylii, aby z nim rywalizować i cały czas był gotów zaakceptować wszystko. Jest najlepszym broniącym napastnikiem, jakiego kiedykolwiek widziałem. 

Źródło: www.mancity.com