Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Efektowne zwycięstwo Liverpoolu nad Leeds United 6:0 sprawiło, że ekipa dowodzona przez Jürgena Kloppa traci obecnie zaledwie trzy punkty do Manchesteru City. Pep Guardiola stwierdził, że nie myśli o rywalizacji z ekipą The Reds, tylko o tym, co robi jego własna drużyna.

– Jestem zaangażowany w to, co musimy zrobić. Jeśli to wystarczy, aby zostać mistrzem Anglii, dobrze, jeśli nie, pogratulujemy Liverpoolowi – ​​powiedział Pep Guardiola.

– Gdy się starzeję, jeszcze bardziej cieszę się swoim zawodem. Uczę się akceptować porażki w bardziej naturalny sposób. Nie podoba mi się to, nie śpię dobrze tej nocy, ale muszę zaakceptować, że inne zespoły mogą nas pokonać i że musimy się poprawić. Wiem też, że istnieją aspekty, które można zrobić lepiej niż to, co robimy. 

– Jesteśmy tym, kim jesteśmy, jeśli chodzi o posiadanie piłki, szanse i strzały. Czasami atakujesz, a przeciwnik odzyskuje piłkę, podaje do napastnika i tracisz gola. W ostatni weekend Harry Kane nie był tak bardzo zaangażowany w grę, ale kiedy miał piłkę, za każdym razem było to decydujące. Dlaczego? Czy była to nasza wina? Nie, to dlatego, że jest po prostu dobry.

– Kiedy grasz przeciwko Messiemu, Neymarowi, piłkarzom Liverpoolu – mogą robić, co chcą. Inne zespoły też są dobre; Wiem, co musimy zrobić, aby pokonać Liverpool – wygrać wiele meczów! Nikt nie wie, co się wydarzy.

– Wszystko, co mogę zrobić, to dobrze trenować i skupić się na meczu z Evertonem. To wszystko, o czym myślałem, odkąd przegraliśmy z Tottenhamem.

Źródło: www.mancity.com