Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Manchester City pokonał Borussię M’gladbach 2:0 i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Pomimo zwycięstwa, trener zespołu Obywateli, Pep Guardiola uważa, że przed jego zespołem jeszcze dużo ciężkiej pracy i ostrzega, że ​​sytuacja może się szybko zmienić – między innymi w związku z sytuacją kadrową. Hiszpan ma świadomość, że jego zespół nie wygrał jeszcze żadnego trofeum w tym sezonie i wciąż skupia się wyłącznie na następnym meczu.

– Dziś jest dobrze i będziemy świętować awans. Wszyscy są zdrowi, ale wszystko może się zmienić w ciągu jednego dnia. Zbliża się przerwa międzynarodowa i nie wiemy, jak będzie wyglądać sytuacja po powrocie zawodników – powiedział trener Manchesteru City.

– Mamy przed sobą mecz z Leicester City, potem Ligę Mistrzów, potem Leeds United, a potem Ligę Mistrzów. Nie wiem, co się wydarzy. W związku z tym musieliśmy zapomnieć o ćwierćfinale z Evertonem w Pucharze Anglii i po prostu wygrać ten mecz. Jeśli na to zasłużymy, wygramy w sobotę z Evertonem. Jeśli nie, odpadniemy.

– Mamy teraz dobry rytm, ale dla trenerem w dzisiejszym świecie chodzi o to, jak zespół radzi sobie w nieprzewidzianych okolicznościach. Chcę zdobyć tytuł mistrza Anglii, a w pozostałych rozgrywkach popełnić jak najmniej błędów i wygrać możliwe jak najwięcej spotkań.

– Gramy dobrze. Gramy to czego oczekujemy. Najlepszym sposobem obrony jest posiadanie piłki, a każdy ruch musi mieć sens. Robimy to dobrze i mamy nadzieję, że w sobotę będzie to kontynuowane.

– Ważne jest, aby wygrywać bez względu na wszystko. Czasami, gdy zdobywasz tytuł wcześnie, nie jest to dobre dla rozgrywek pucharowych, ponieważ kiedy musisz walczyć w jednych rozgrywkach, walka w pozostałych staje się łatwiejsza. W związku z tym musimy po prostu skupić się na następnej grze – podsumował trener Manchesteru City.

Źródło: www.mancity.com