Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola pochwalił Davida Silvę za jego grę i wkład w środowe zwycięstwo Obywateli z Newcastle United. Hiszpański pomocnik zdobył jedną z pięciu bramek dla Manchesteru City i należał do wyróżniających się postaci na placu gry.

– To, co zrobił, jest niesamowite, fantastyczne. Nie chodzi mi tylko o dzisiejszy mecz, ale o ostatnie 10 lat. Jeżeli chodzi o grę na małej przestrzeni jest chyba najlepszym piłkarzem jakiego widziałem.

– David wrócił z kwarantanny w niesamowitym rytmie. Mógłby grać jeszcze w każdym klubie. Nie ma co do tego wątpliwości.

– Poziom, na którym obecnie się znajduje jest jego najlepszym tym sezonie. On gra naprawdę, naprawdę dobrze. Fanów nie ma obecnie na stadionie, ale wróci tutaj, aby pożegnać się z nimi.

– Młodzi gracze uczą się od Davida przez przykład, a nie przez słowa. To ktoś, kto niewiele mówi, ale daje przykład podczas sesji treningowych.

– W ostatnim meczu z Southampton stworzyliśmy więcej szans niż dzisiaj, ale nie wygraliśmy. Teraz udało się. Nie mam wątpliwości co do tego zespołu.

– Piłka nożna polega na wygrywaniu, to wszystko. Zrobiliśmy to w niedawnej przeszłości. Obecnie jesteśmy na dobrej pozycji w Premier League, zdobywając wiele bramek.

– Gramy na niesamowicie wysokim poziomie od czasu kwarantanny. Nie spodziewałem się tego. Byłoby miło dla Davida Silvy i dla nas wszystkich gdybyśmy wygrali Ligę Mistrzów.

Guardiola przyznał również, że na moment zamarł, kiedy Kevin De Bruyne upadł po ciężkim starciu z Dannym Rosem.

– Drżałem! To było straszne. Ale po trzeciej bramce Kevin wykonał dwa sprinty i pomyślałem, że jest w porządku.

– Nie rozmawiałem jeszcze z nim z powodu dystansu społecznego. Mamy dwie, trzy szatnie. Lekarz nic mi nie powiedział.

Źródło: www.mancity.com