Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, Manchester City rozpocznie maraton spotkań, podczas którego zmierzy się z Leicester City, Brentford i Arsenalem. Szkoleniowiec Obywateli, Pep Guardiola stwierdził, że w tym momencie jest zbyt wcześnie, aby określić, kto będzie mógł zagrać, a kto nie.

– Mieliśmy dwa dni wolnego. Teraz zaczynamy trenowa i zobaczymy. Codziennie robimy testy. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś z zawodników lub personelu uzyska wynik pozytywny. Nie mogę teraz odpowiedzieć, kto zagra, a kto nie, ale mam nadzieję, że jesteśmy gotowi na mecz w niedzielę – powiedział w czwartek Guardiola.

Chociaż Leicester ma obecnie 22 punkty straty do Manchesteru City, Guardiola spodziewa się kolejnych bardzo trudnych 90 minut przeciwko drużynie, którą uważa za wyjątkową.

– Leicester to zawsze Leicester. Mają wielkiej klasy trenera i zawodników z wyjątkowymi umiejętnościami na wszystkich pozycjach. 

– Zmieniają się pory roku, ale kluby piłkarskie również. Wszystko może się zdarzyć, ale mają taką samą wartość, jaką im nadaję. Są wyjątkowi – od Kaspera Schmeichela po Jamiego Vardy’ego. 

Menedżer został również poproszony o przemyślenia na temat tego, jak trwająca pandemia wpływa na piłkę nożną. Dwa mecze Premier League zostały już odwołane (w Boxing Day), w tym mecz Liverpoolu z Leeds United.

– Na całym świecie rośnie liczba przypadków koronawirusa. To nie tylko Premier League, jest tak wszędzie. Chcemy, aby ludzie byli bezpieczni i zdrowi. Dystans społeczny i maski to podstawa. Kiedy wychodzę na ulice, widzę że ludzie nie przestrzegają zasad. Musimy uważać, zwracać uwagę na tego typu rzeczy i chronić siebie i innych ludzi. Nowy wariant jest już na świecie i liczba przypadków rośnie. Piłka nożna nie jest wyjątkiem. Cokolwiek zdecyduje Premier League, będziemy to wspierać. 

Źródło: www.mancity.com