FC Porto remisuje bezbramkowo z Manchesterem City po pierwszej połowie meczu 1. kolejki Ligi Mistrzów. Goście stworzyli znacznie więcej groźnych sytuacji, lecz znakomicie między słupkami gospodarzy spisuje się Diogo Costa.
Manchester City przejął inicjatywę
Spotkanie na Estádio do Dragão rozpoczęło się spokojnie i przez pierwsze minuty żadna z drużyn nie potrafiła poważnie zagrozić bramce rywala. Pierwszy celny strzał oddali gospodarze w 15. minucie, kiedy Gabriel Veiga uderzył w kierunku Gianluigiego Donnarummy. Włoch interweniował skutecznie, choć chwilę później odgwizdano pozycję spaloną.
Manchester City odpowiedział już minutę później. Antoine Semenyo zdecydował się na strzał z dystansu, ale futbolówka trafiła prosto w ręce Diogo Costy. Z każdą kolejną akcją zespół gości budował jednak coraz większą przewagę i częściej gościł pod polem karnym Porto.
W 20. minucie Enzo Fernández dośrodkował do Erlinga Haalanda, a Norweg oddał groźny strzał głową z bliskiej odległości. Diogo Costa popisał się jednak trudną i bardzo ważną interwencją, utrzymując bezbramkowy rezultat.
Diogo Costa bohaterem Porto
Haaland miał kolejną okazję w 27. minucie, lecz tym razem jego uderzenie było niecelne. Dwie minuty później bliski szczęścia był Phil Foden, który znalazł się w polu karnym i uderzył z bliska. Ponownie lepszy okazał się jednak bramkarz FC Porto.
Najbardziej efektowny fragment w wykonaniu Costy przypadł na 33. minutę. Portugalczyk w ciągu kilku sekund obronił dwa strzały z bliskiej odległości – najpierw Haalanda, a następnie Rayana Cherkiego. Kapitalna podwójna parada bramkarza Porto uchroniła gospodarzy przed stratą gola.
Kontrowersja z udziałem Marca Guéhiego
Tuż przed przerwą doszło do dyskusyjnej sytuacji. W 43. minucie Marc Guéhi uderzył łokciem w głowę Gabriela Veigę. Sędzia Simon Marciniak nie odgwizdał jednak nawet przewinienia i nie ukarał defensora Manchesteru City kartką. Nie było również widocznej interwencji systemu VAR.
Porto rozpoczęło spotkanie z André Silvą, Pepe i Williamem Gomesem w ofensywie, wspieranymi w środku pola przez Pablo Rosario, Alana Varelę oraz Gabriela Veigę. Manchester City postawił natomiast na Haalanda w ataku, a za jego plecami występują Semenyo, Cherki i Foden. Po pierwszej połowie wynik w Porto pozostaje otwarty: 0:0.
⚽𝕆 ℕ𝕆𝕊𝕊𝕆 𝟙𝟙 𝕀ℕ𝕀ℂ𝕀𝔸𝕃 ⚽#UCL pic.twitter.com/wSi7EIfcZt
– FC Porto (@FCPorto) September 8, 2026



