Bernardo Silva Ruben Dias
fot. www.mancity.com

Defensor Manchesteru City, Ruben Dias stwierdził, że zakończenie meczu pozytywnym wynikiem, niezależnie od marginesu zwycięstwa, było głównym priorytetem we wtorkowym meczu półfinałowu Ligi Mistrzów z Realem Madryt.

Podopieczni Pepa Guardioli wygrali z Los Blancos 4:3 na Etihad Stadium, a samo spotkanie bez wątpienia pokazało magię rozgrywek Ligi Mistrzów.

Po dwubramkowym prowadzeniu w pierwszych minutach spotkania i bramkach Kevina De Bruyne’a i Gabriela Jesusa, Manchester City prowadził z Realem Madryt 4:2 na osiem minut przed końcem spotkania. Goście po raz trzeci zmniejszyli jednak przewagę, kiedy Karim Benzema nie pomylił się egzekwując rzut karny, co oznacza, że ​​losy awansu rozstrzygną się w meczu rewanżowym w przyszłą środę w stolicy Hiszpanii.

– Wszyscy myślą, że mogło być lepiej. Mogło być to, mogło być tamto. Najważniejsze, że wygraliśmy – powiedział reprezentant Portugalii.

– W sobotę czeka nas mecz z Leeds United, a potem jedziemy na Bernabeu ze wszystkim, co mamy, aby wygrać.

– W każdym meczu, w który gramy, chcemy wygrać. Nie możemy przejmować się tym, że coś nie jest idealny idealne. W meczu z Realem bardziej niż cokolwiek liczyło się wygranie meczu i zrobiliśmy to.

– Musimy być z tego zadowoleni, pewni siebie i nie możemy się doczekać tego, co przed nami.

Źródło: www.mancity.com