Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Fabian Delph w spotkaniu przeciwko Crystal Palace spełnił obietnicę złożoną kibicom Manchesteru City przed kilkoma dniami. Anglik dał z siebie 100%, grał z determinacją, sercem i pełnym poświęceniem, a świetny występ dopełnił w 22 minucie strzałem zza pola karnego, po którym Obywatele objęli prowadzenie.

Pomocnik, który został wyróżniony nagrodą man-of-the-match, przyznawaną przez kibiców, w pomeczowej wypowiedzi zwrócił jednak uwagę na pracę całego zespołu.

– Tak, to był dobry występ. Atakowaliśmy od początku i to było ważne, żeby zacząć w ten sposób.

– Wywalczyliśmy dziś trzy punkty i jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Zdobyłem tytuł MOTM, ale, w mojej opinii, było pięciu, sześciu, siedmiu albo ośmiu chłopaków, którzy również na niego zasłużyli.

– Sergio jest niesmowity i wszyscy inni też robili dziś różnicę. Myślę, że Kevin De Bruyne zagrał dobre spotkanie, nawet mimo, że nie strzelił gola. Jego chęć do pracy i działania na całym boisku były fantastyczne.

Delph odniósł się również do swojej sytuacji w kadrze Pellegriniego (był to zaledwie trzeci ligowy mecz, który rozpoczął w wyjściowej XI).

– Zawsze dobrze jest grać. Mamy fantastyczny skład, dlatego rotacja jest duża. Dzisiaj była moja kolej.

– Sądzę, że potrzebowałem solidnego występu, którym pomogę zespołowi i, na szczęście, dzisiaj to zrobiłem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj