Phil Foden Kevin De Bruyne
fot. www.mancity.com

Pomocnik Manchesteru City, Kevin De Bruyne, ujawnił swoje obawy związane z napiętnym harmonogramem spotkań w dobie pandemii koronawirusa.

W tym roku kluby miały znacznie krótsze przerwy od końca poprzedniego sezonu do startu rozgrywek 2020/21 a Manchester City będzie rozgrywał mecze praktycznie co trzy lub cztery dni do końca 2020 roku.

Obywatele grają obecnie bez napastników – Sergio Aguero i Gabriela Jesus, którzy zmagają się z urazami, a De Bruyne obawia się, że napięty grafik może być problemem dla wielu zawodników Premier League.

– Przez dwa lata grałem bez zarzutu, ale jest problem z rotacją.

– Czasami mnie to martwi. W tym roku miałem osiem, dziewięć dni wolnego. Nie mogłem wyjechać na wakacje, bo moja żona była w ciąży. Nie miałem wakacji. Jeśli będę grał do końca sezonu, będę grał dwa lata bez odpoczynku. Twoje ciało woła o odpoczynek, ale nikt nie może dać go graczom.

– Wszyscy mówią: Dobrze zarabiają, muszą sobie radzić. Nie mogę znieść tych komentarzy. Spodziewam się fali kontuzji u wielu zawodników, ale jednego możecie być pewni: Zawsze daję z siebie 100%. Nie umiem i nie mogę grać na 80%.

Źródło: www.skysports.com