Kevin De Bruyne
fot. www.mancity.com

Wciąż nie wiadomo, jak potoczą się losy pomocnika Manchesteru City, Kevina De Bruyne, jeżeli UEFA zdecyduje się potrzymać dwuletnią dyskwalifikację klubu z Etihad Stadium w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Reprezentant Belgii kilka dni temu odniósł się do tematu swojej przyszłości w kontekście dyskwalifikacji w Lidze Mistrzów i stwierdził, że dwa lata bez udziału w Lidze Mistrzów mogłyby być dla niego poroblematyczne.

– Czekam, co się wydarzy. Klub powiedział nam, że jest prawie w 100% pewny, że racja leży po jego stronie. Dwa lata bez Ligi Mistrzów byłby długie. W przypadku roku, byłbym w stanie wytrzymać – stwierdził reprezentant Belgii w rozmowie z Het Laatste Nieuws.

Słowa byłego zawodnika Wolfsburga wywołały sporo spekulacji i ożywiły plotki o jego odejściu z Manchesteru City. Mówi się, że chęć pozyskania De Bruyne’a wykazuje Real Madryt i Paris Saint-Germain, które z niecierpliwością czekają na rozwój sytuacji.

Tymczasem Daily Mail twierdzi, że De Bruyne jest mimo wszystko otwarty na rozmowy kontraktowe z Obywatelami, które pierwotnie miały rozpocząć się w marcu, ale zostały zawieszone z powodu pandemii koronawirusa. Obecna umowa piłkarza obowiązuje do 2023 roku i podobno piłkarz jest skłonny ją przedłużyć. Warunek: wzrost poziomu wynagrodzenia do około 17 milionów euro za sezon.

Źródło: www.dailymail.co.uk