Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Pomocnik Manchesteru City, Kevin De Bruyne wyznał po efektownym zwycięstwie z Feyenoordem Rotterdam, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby zastanawiać się nad tym, jak daleko może zajść ekipa Obywateli w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

– Myślę, że zagraliśmy dobrą grę i oczywiście mając na swoim koncie dwie, trzy bramki, mieliśmy więcej miejsca i czasu na boisku. Zaczęliśmy zmagania w fazie grupowej w świetnym stylu, ale to dopiero sam początek rozgrywek – powiedział belgijski zawodnik.

– Ogólnie rzecz biorąc zagraliśmy dobrze. Byliśmy agresywni z przodu i stabilni w defensywie. Potrafiliśmy wywrzeć presję na przeciwniku i graliśmy naprawdę niebezpiecznie dla rywala.

Na dzień dzisiejszy na ławce rezerwowych City znajdują się tacy zawodnicy jak Raheem Sterling, Leroy Sane, Yaya Toure, Ilkay Gündogan czy Vincent Kompany. De Bruyne uważa jednak, że każdy z jego kolegów będzie potrzebny trenerowi Guardioli.

– Mamy świadomość tego, jak wielką jakość posiada nasz zespół. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nadejdą chwile, kiedy będziemy musieli spędzić kilka gier na ławce rezerwowych, ponieważ piłkarze, którzy obecnie nie grają, są na tym samym poziomie i zawsze są gotowi, aby wejść na boisko.

– To świetna sytuacja dla klubu. Mamy przed sobą bardzo napięty terminarz, więc na jakimś etapie zagramy wszyscy.

– Wiele nauczyłam się od takich graczy, jak David Silva, Fernandinho i Yaya Toure, więc myślę, że jeszcze poprawię swoją wszechstronność.