Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Młody talent Manchesteru City, Bersant Celina, udzielił ostatnio Daily Mail ciekawego wywiadu, w którym opowiedział o pracy z Manuelem Pellegrinim, o przyjściu Pepa Guardioli oraz o swojej przyszłości na Etihad Stadium.

Według 19-latka, styl gry stosowany przez Guardiolę, wcale nie różni się tak bardzo od tego, którego wraz z innymi nastolatkami z EDS (m.in. z Kelechim Iheanacho i Manu Garcią) doświadczył pod wodzą Manuela Pellegriniego.

– Wszyscy wiemy jakim stylem on (Guardiola) gra- szybko odbierz piłkę i utrzymuj się przy niej. To jest podobny sposób do tego, jakim obecnie gramy- zobaczycie w przyszłym roku. 

– Dostajemy dużo wolności w kwestii gry, ale oczywiście jest również sporo taktyki.  

W bieżącym sezonie reprezentant Kosowa wystąpił w czterech meczach pierwszej drużyny Obywateli. Pomocnik jest z tego powodu bardzo wdzięczny Manuelowi Pellegriniemu. Jego zdaniem, chilijski szkoleniowiec obala mit, że droga z akademii do dorosłej kadry City jest niemożliwa. W ten sposób Inżynier pozostawi po sobie w Manchesterze znacznie więcej, niż trofea krajowe i historyczny awans w Lidze Mistrzów. 

– Osobiście, Pellegrini bardzo mi pomógł. On jest tym, kto dał mi szansę gry w wielkim klubie. Jestem mu ogromnie wdzięczny za to, że otrzymałem i wciąż otrzymuję od niego tę możliwość. 

– Szanse, które trener daje młodym zawodnikom są bardzo ważne, chociaż wszystko zaczęło się od ciężkiej pracy- mojej, Manu i Kelechi’ego. To nie było łatwe, jednak teraz wszyscy już graliśmy w pierwszej drużynie. Ludzie mówią, że taka droga jest niemożliwa, ale jeśli jesteś wystarczająco dobry i trener cię lubi, wtedy możesz pomóc zespołowi. To możliwe.

Pomimo licznych plotek transferowych, dotyczących zakontraktowania latem przez Man City zawodników takich jak John Stones, Paul Pogba czy Ilkay Gundogan, nastolatek liczy, że nowy boss, Pep Guardiola, nie zapomni o utalentowanych młodzieżowcach.   

– Jest wielu młodych graczy, którzy już zadebiutowali i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.

Sam Celina chętnie pozostałby w Manchesterze na kolejny sezon, jednak priorytetem jest dla niego regularna gra. Dlatego nie wyklucza wypożyczenia do innego klubu z dobrej ligi w najbliższym czasie.

– Będę z pierwszym zespołem na zgrupowaniu przedsezonowym, więc nowy trener będzie mógł mnie obserwować.

– Jeśli on będzie mnie potrzebował lub zechce, żebym został, zrobię tak. Jeśli nie, najlepszym wyjściem jest wypożyczenie i granie gdzieś w pierwszym zespole. Mogę iść gdziekolwiek, pod warunkiem, że będzie to klub z jakiejś dobrej ligi.

– W styczniu zadecydowałem z trenerem (Pellegrinim), że zostaję. To była najlepsza rzecz, jaką mogłem zrobić. Zadebiutowałem, zagrałem w czterech spotkaniach i mam nadzieję, że to nie koniec.

– Oczywiście, w przyszłym sezonie nie oczekuję gry w każdym meczu. Zostanę, jeśli tylko będę potrzebny.   

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj