Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Wayne Bridge wyznał w rozmowie z mediami, że otrzymał ogromne wsparcie od kolegów z zespołu, kiedy w sezonie 2009/10 Manchester City mierzył się z Chelsea.

Anglik w latach 2003-09 występował w barwach Chelsea, skąd przeniósł się do Manchesteru City. Podczas wspomnianego meczu, Bridge musiał mierzyć się nie tylko z byłym klubem, ale i z dawnym przyjacielem – Johnem Terrym, który jak się wcześniej okazało miał romans z jego partnerką – Vanessą Peroncel.

Warto przypomnieć, że gdy romans wyszedł na jaw, Bridge postanowił zrezygnować z gry w reprezentacji Anglii – dla jej dobra i by uniknąć niepotrzebnych nerwowych sytuacji. 

– Najbardziej rozczarowującym aspektem tego wszystkiego jest to, że prawdopodobnie jestem bardziej znany z faktu, że nie podałem komuś ręki, niż z tego, że grałem w piłkę nożną – powiedział Bridge na łamach The Sun.

– Kiedy idę ulicą, staram się wpuszczać coś jednym uchem, a wypuszczać drugim. To przecież uścisk dłoni, nic więcej.

– Nigdy nie zapomnę atmosfery, jaka miała miejsce tego dnia i reakcji moich kolegów z drużyny, w przygotowaniach do meczu i w trakcie.