Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Pierre-Emerick Aubameyang to jedno z najgorętszych nazwisk w letnim oknie transferowym. W kolejce po wicekróla strzelców Bundesligi (25 goli) ustawiły się m.in. Manchester City, Arsenal, Man United i Real Madryt.

O zainteresowaniu ze strony tych zespołów mówi się już od jakiegoś czasu, ale do wznowienia spekulacji przyczynił się ostatnio selekcjoner reprezentacji Gabonu. Jorge Costa stwierdził, że nie powołał piłkarza na niedawne mecze, ponieważ był on w trakcie zmiany klubu.

Prawie natychmiast na to oświadczenie odpowiedział obecny pracodawca Aubameyanga, Borussia Dortmund. Dyrektor wykonawczy BVB, Hans-Joachim Watzke nazwał plotki o przenosinach napastnika bzdurami.

Wydaje się jednak, że to nie koniec transferowej sagi Gabończyka. W rozmowie z BBC, Daniel Cousin- reprezentant Gabonu, który w przeszłości występował m.in. w Hull City, ocenił, że przenosiny do Anglii pomogłyby Aubie się rozwinąć.

– Myślę, że on chce przenieść się do Anglii.

– Premier League to inny styl niż liga niemiecka. Jest bardziej fizyczna. Jak dla mnie to dobry moment, żeby Pierre dołączył do klubów jak Manchester United lub Manchester City.

– Sądzę, że w większym klubie on może strzelać jeszcze więcej goli.

– Z Mourinho w United albo z Guardiolą w City- to są tacy trenerzy, którzy pomogą mu się rozwinąć.

Media najwięcej szans na pozyskanie snajpera dają jednak Realowi Madryt. Zawodnik widziany był w sobotę na San Siro, gdzie Królewscy pokonali Atletico i po raz jedenasty wygrali puchar Ligi Mistrzów. Poza tym w wywiadzie udzielonym jakimś czas temu L’Equipe piłkarz wyznał, że gra dla Los Blancos miałaby dla niego wymiar emocjonalny.

– Mój dziadek był z Avili, niedaleko Madrytu. Przed jego śmiercią dwa lata temu obiecałem mu, że pewnego dnia zagram dla Realu Madryt. Wiem, że to niełatwe, ale cały czas mam to w głowie.