fot. www.mancity.com

Hiszpański obrońca Manchesteru City, Angelino, który w obecnym sezonie kontynuuje swoje wypożyczenie do RB Lipsk, wyznał że jest zadowolony z faktu gry dla niemieckiego klubu.

Latem RB Lipsk nie było w stanie wykupić bocznego obrońcy z Manchesteru City ze względu na straty finansowe spowodowane pandemią koronawirusa. Zamiast tego uzgodniono nowe warunki wypożyczenia, a w zapisach umownych miał pojawić się obowiązek wykupu Hiszpana za kwotę 20 milionów euro.

Angelino zdradził jednak, że nie wie, w jakim momencie Lipsk musi wywiązać się z tego zapisu.

– Naprawdę nie wiem, ale myślę, że na pewno trzeba rozegrać jeszcze kilka gier. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, na pewno do tego dojdzie. W każdym razie mam nadzieję, że jeszcze długo będę mógł grać dla RB Lipsk – powiedział Angelino.

– Czasami zastanawiam się, dlaczego nie grałem więcej lub nie pasowałem do Manchesteru City. Z drugiej jednak strony pomogło mi to trafić tutaj, poznać trenera, zespół i dotrzeć do półfinału Ligi Mistrzów.

– Jeśli mam być szczery, jestem w Lipsku głównie za sprawą Juliana Nagelsmanna. Byłem bardzo zadowolony grając u niego. Podobał mi się sposób w jaki graliśmy oraz to, co nam przekazuje, łącznie z taktyką, która idealnie do mnie pasuje. Oczywiście, relacje z kolegami też są bardzo dobre.

– Latem pojawił się temat Barcelony, ale Lipsk bardzo chciał, abym wciąż grał dla nich. Ja z kolei chciałem nadal cieszyć się piłką nożną, którą grałem w ostatnich miesiącach i dlatego zostałem Lipsku.

Źródło: www.kicker.de