Marc Guehi 1 | Anglia 2024
Shutterstock/Stefan Constantin 22

Obrońca Manchesteru City Marc Guehi przyznał, że był zaskoczony reakcją kibiców Liverpoolu podczas derbów na Anfield; wcześniej był bliski transferu do Liverpoolu, ostatecznie podpisał kontrakt z City w styczniu.

Przyjęcie na Anfield

Guehi przypomniał, że w ostatnim dniu letniego okna transferowego był bliski przejścia do Liverpoolu, a w styczniu podpisał kontrakt z Manchesterem City. Po meczu stwierdził, że spodziewał się fantastycznej atmosfery i dobrego widowiska, a najważniejsze jest zwycięstwo jego drużyny.

Zapytany, czy oczekiwał reakcji kibiców Liverpoolu, którzy gwizdali na niego przy każdym jego dotknięciu piłki w pierwszej połowie, odpowiedział: „Nie, nie oczekiwałem tego”. Dodał, że starał się po prostu grać swoją grę i że kibice „czują się tak, jak się czują”. „Po prostu jest satysfakcjonujące, że zdobyliśmy trzy punkty”, podkreślił.

Sporna sytuacja z Mohamedem Salahem

Guehi był także pytany o sytuację z faulem na Mohammedzie Salahu, za którą otrzymał żółtą kartkę. Zaznaczył, że nie ma wpływu na decyzję sędziego i że to jego ocena, czy powinna była być czerwona kartka.

W krótkim komentarzu cytowanym przez nadawców telewizyjnych Guehi dodał: „Ja nie mam nic wspólnego z tą decyzją. Czy to mogła być czerwona, czy nie — to jest ocena sędziego”. Po meczu w mediach pojawiło się także jego podsumowanie: „Myślałem, że to była bramka, potem nie wiedzieliśmy, potem czerwona kartka… dużo szaleństwa, ale cieszę się, że na końcu zdobyliśmy trzy punkty!”.

🗣️ \”I thought it was a goal, then we didn\’t know, then the red card… A lot of madness but glad we got the three points in the end!\”

Marc Guehi speaks to @AndyKerrtv after @ManCity\’s dramatic victory at Anfield!#beINPL #LIVMCI #MCFC pic.twitter.com/qv1xy3Lxib

— beIN SPORTS (@beINSPORTS_EN) February 8, 2026