Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Pomocnik Manchesteru City, Yaya Toure był w ostatnim czasie intensywnie łączony z odejściem z angielskiego klubu.

Ostatecznie reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej zdecydował się na kontynuowanie kariery w zespole z Etihad Stadium i wyznaczył przed sobą kolejne cele. 32-latek nie ukrywa, że chciałby bronić barw City aż do 40 roku życia.

– Tak naprawdę było zbyt wiele spekulacji na temat mojego odejścia. Dla mnie wszystko było jasne od początku – mam kontrakt z City i chcę go wypełnić. Jestem szczęśliwy z powodu pobytu w klubie i chcę zostać w nim do końca mojego kontraktu – stwierdził pomocnik Obywateli w rozmowie z mediami.

– Mam 32 lata, ale chciałbym grać aż do czterdziestki, ponieważ wiem, że wystarczy mi jakości, aby to osiągnąć – poinformował środkowy pomocnik.

Toure zaapelował też, że Manchester City zrobi wszystko, aby odzyskać tytuł mistrza Anglii utracony w minionym sezonie.

– Pozyskaliśmy kilku świetnych graczy w tym roku takich wjak Sterling i Delph. Cieszymy się, że są z nami, ponieważ dają nam ogromną motywację.

– Musimy odzyskać w tym roku i zaufanie naszych fanów – oni wspierają nas przez długie lata, a my chcemy, aby byli z nas dumni.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk