Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Manchester City w meczu 11. kolejki Premier League z Norwich odniósł kolejne bardzo ważne zwycięstwo. Obywatele niemiłosiernie męczyli się w starciu z Kanarkami, a ostateczne zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w końcówce meczu, kiedy to goście grali w osłabieniu. Pierwsza część meczu na Etihad Stadium nie przyniosła goli. Gospodarze mieli kilka dobrych okazji, aby objąć prowadzenie, ale Wilfred Bony nie potrafił skierować futbolówki do bramki Norwich. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero w drugiej części meczu. w 67 minucie De Bruyne dokładnie dośrodkował z rzutu rożnego, a Otamendi pokonał golkipera Kanarków. Kiedy wydawało się, że City utrzyma przewagę do końca meczu, fatalny błąd popełnił Hart, który wypuścił piłkę po dośrodkowaniu, a Jerome bez problemów wpakował ją do siatki. W odniesieniu końcowego zwycięstwa, Obywatelom pomogła czerwona kartka dla Martina i rzut karny wykorzystany przez Toure w 88. minucie gry. W doliczonym czasie sędzia podyktował kolejną jedenastkę dla City, ale tym razem chybił Kolarov.

Manchester City – Norwich City 2:1 (0:0)

1:0 Otamendi 67’

1:1 Jerome 83’

2:1 Yaya Toure 88’ (k.)