Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Defensor Manchesteru City, Bacary Sagna wyznał, że wydarzenia z minionego tygodnia miały ogromny wpływ na jego postawę w starciu z Liverpoolem.

Sagna, podobnie jak Eliaquim Mangala brali udział w piątkowym meczu Francuzów z Niemcami, podczas którego doszło do serii zamachów terrorystycznych w okolicach stadionu Stade de France.

Trener City, Manuel Pellegrini rozmawiał z oboma zawodnikami przed meczem z Liverpoolem i zgodnie stwierdzili, że są gotowi, aby pojawić się na boisku. Z perspektywy czasu, Sagna przyznał jednak, że popełnił błąd, decydując się na występ w z ekipą The Reds.

– Wierzyłem, że mentalnie i fizycznie jestem gotowy do gry, ale było inaczej. Bardzo szybko czułem się zmęczony, brakowało mi mocy, którą do niedawna posiadałem – stwierdził Sagna po meczu z City.

– Powiem szczerze, że nie był to najlepszy tydzień w moim życiu. Takie jest jednak życie i nic nie można na to poradzić. To co się stało to przeszłość i trzeba trzymać swoje myśli z dala od tego. To nie jest łatwe, ponieważ byłem niemalże w centrum tego wydarzenia.

– Mecz z Liverpoolem był ciężką próbą. Zaczęliśmy mecz dobrze, ale dość szybko straciliśmy gola i zarówno ja, jak i Eliaquim Mangala byliśmy w to zaangażowani. Musimy trzymać nasze myśli z dala od wydarzeń z Paryża i to jest nasz cel na przyszłość.