Raheem Sterling
www.mancity.com

Skrzydłowy Manchesteru City, Raheem Sterling ujawnił przywiązanie do swojej byłej drużyny, Liverpoolu po tym, jak zapytano go czy rozważy powrót do klubu z Anfield Road w przyszłości.

25-latek przeniósł się na Merseyside w wieku 15 lat i szybko awansował w szeregach młodzieżowych, aby zadebiutować w klubie prowadzonym wówczas przez Brendana Rodgersa w 2012 roku.

Dzięki transferowi do Manchesteru City w 2015 roku za 50 milionów funtów, stał się wówczas najdroższym angielskim graczem w historii.

Sterling jest regularnie wygwizdywany przez fanów The Reds za każdym razem, gdy wraca na Anfield, ale reprezentant Anglii ujawnił, że nadal kocha ten klub pomimo złej krwi kibiców.

Gwiazda City została zapytana podczas sesji pytań i odpowiedzi na Instagramie, czy pewnego dnia wróci do Liverpoolu:

– Czy kiedykolwiek wrócę do Liverpoolu? Szczerze mówiąc, kocham Liverpool.

– Nie dajmy się zwariować, zawsze są w moim sercu. To zespół, który wiele dla mnie zrobił, gdy dorastałem.

Decyzja Sterlinga o przeniesieniu się na Etihad została uzasadniona dwoma trofeami Premier League, ale w tym roku korona z pewnością zmierza do Merseyside, gdy sezon zostanie w końcu ukończony.

Na początku tego miesiąca skrzydłowy powiedział swojej byłej drużynie, aby spodziewał się reakcji ze strony City w przyszłym sezonie.

Zareagował: – Nie powiedziałbym, że odpuściliśmy tytuł zbyt łatwo. W naszym pierwszym sezonie, wygrywając ligę z Pepem Guardiolą strzeliliśmy wiele „późnych” bramek i trochę przyśpieszyliśmy przez cały sezon, a w tym sezonie mieliśmy wiele decyzji, które są przeciwko tobie.

– Oni (Liverpool) byli konsekwentni, a my zwlekaliśmy i nie utrzymywaliśmy standardów, które znamy i wiemy, że możemy je utrzymać. Od teraz do końca sezonu musimy starać się wygrywać każdy mecz i cokolwiek się stanie, nie poddawać się.

– Wygraliśmy ligę dwa razy z rzędu. W tej chwili oni wygrywają ligę, ale jestem pewien, że  będziemy gotowi do walki o tytuł w przyszłym sezonie. – zakończył.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk