fot. www.mancity.com

Po dwóch miesiącach przerwy na europejskie stadiony powróciła Liga Mistrzów i związane z nią emocje. Pierwsze spotkania w 1/8 finału najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek na „Starym Kontynencie” rozegrane zostały tydzień temu. Dziś i jutro do akcji wkraczają kolejne drużyny w tym Manchester City, który za przeciwnika będzie miał nie kogo innego jak Real Madryt.

26.02.2020, godz. 21:00, Estadio Santiago Bernabéu, Madryt

Sędzia główny: Daniele Orsato (Włochy))
Asystenci: Lorenzo Manganelli (Włochy)), Alessandro Giallatini (Włochy)
VAR: Massimiliano Irrati (Włochy)
Asystent VAR: Ciro Carbone (Włochy)
Sędzia techniczny: Daniele Doveri (Włochy)

Najciekawiej zapowiada się środowy pojedynek na Estadio Santiago Bernabéu. Z jednej strony Real Madryt, który niespodziewanie w ostatni weekend przegrał 0:1 ligowy mecz z UD Levante, tracąc tym samym przodownictwo w La Liga na rzecz Barcelony, z drugiej Manchester City, który pod wieloma względami nie może zaliczyć bieżącego sezonu do najbardziej udanych. 22 punktowa strata do Liverpoolu w Premier League na tym etapie rozgrywek przesądza praktycznie o tym, że Obywatele mają jedynie iluzoryczne szanse na obronę tytuły mistrzów Anglii z poprzednich dwóch sezonów, na domiar złego ogłoszona niedawno decyzja UEFA, może oznaczać, że w przyszłym sezonie drużyny z Etihad Stadium może zabraknąć w elitarnych europejskich rozgrywkach. Zarówno Królewscy, jak i Obywatele borykają się więc z mniejszymi lub większymi problemami sprawiającymi, że automatycznie nasuwa się pytanie, która z obu drużyn stoi pod większą presją.

Real Madryt

Porażka z UD Levente w ostatnim ligowym meczu nie jest jedyną złą informacją dla 33- krotnych mistrzów Hiszpanii. Dla Los Blancos większym szokiem od straty trzech punktów jest odnowienie się kontuzji Edena Hazarda. W komunikacie prasowym Real Madryt nie podał szczegółów dotyczących urazu swojego gwiazdora, ale hiszpańskie media spekulują, że Zinédine Zidane nie będzie mógł skorzystać z usług Belga co najmniej przez kilka miesięcy. Zaraz po meczu z Levente szkoleniowiec Galácticos nie krył rozczarowania:

– Czujemy się źle, jesteśmy wściekli. Mieliśmy dobre momenty w tym sezonie, ale bywały też bardzo złe, takie jak ostatnie dwa mecze, w których straciliśmy 5 punktów.

Uraz kolana nadal leczy Marco Asensio. Ponadto w meczu z Levente z powodu choroby nie zagrali Gareth Bale oraz Luka Jović i nie wiadomo czy zdążą się wykurować do środowego wieczoru.

Możliwy skład: Courtois – Carvajal, Varane, Ramos, Mendy – Casemiro, Modrić, Kroos, Valverde – Bale, Benzema

Ostatnie mecze: 

22.02.2020 – Levante vs. Real Madryt 1:0 (La Liga)
16.02.2020 – Real Madryt vs. Celta Vigo 2:2 (La Liga)
09.02.2020 – CA Osasuna vs. Real Madryt 1:4 (La Liga)
06.02.2020 – Real Madryt vs. Real Sociedad 3:4 (Copa del Rey)
01.02.2020 – Real Madryt vs. Atletico Madryt 1:0 (La Liga)


Manchester City

Podczas gdy Real zaliczył dwie wpadki z rzędu, Manchester City wygrał swój ligowy pojedynek z sąsiadującym w tabeli Leicester City 0:1, co z całą pewnością przyczyni się w znacznym stopniu do poprawienia nastrojów w drużynie. W tym sezonie SkyBlues koncentrują się przede wszystkim na krajowych pucharach i Lidze Mistrzów. Zdobycie upragnionego pucharu za najlepszą drużynę klubową w Europie jest dla Obywateli celem numer jeden. Pep Guardiola zdaje sobie jednak doskonale sprawę z tego, że nie będzie to łatwe.

– By wygrać Champions League, musisz pokonać Barcelonę, pokonać Bayern, Madryt, musisz pokonać wielkie kluby. Próba generalna przed meczem w Madrycie była udana, teraz czeka nas kolejne trudne zadanie, ponieważ Real jest „królem” tych rozgrywek.

Czarna seria SkyBlues

Zwycięstwo Citizens w stolicy Hiszpanii byłoby czymś, czego jeszcze nigdy dotąd nie dokonali i połową sukcesu w bitwie o ćwierćfinał LM, ale uwaga… hiszpańskie drużyny z reguły nie leżą mistrzom Anglii. W ostatnich trzech pojedynkach z drużynami z La Liga Obywatele musieli uznać wyższość przeciwników (2013/14 i 2014/15 Barcelona, 2015/16 Real Madryt).
Szkoleniowiec SkyBlues w arcyważnym meczu z Królewskimi będzie miał do dyspozycji prawie wszystkich swoich podopiecznych. Kontuzja Raheema Sterlinga nie jest na tyle groźna, by nie mógłby on być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na środowe spotkanie. Pod znakiem zapytanie stoi natomiast występ Davida Silvy, podobnie jak powracającego do pełnej dyspozycji po zerwaniu wiązadeł krzyżowych Leroya Sané.

Możliwy skład: Ederson – Walker, Fernandinho, Laporte, Mendy – Rodri, De Bruyne, Gündogan – B. Silva, Agüero, Sterling

Ostatnie mecze:

22.02.2020 – Leicester City vs. Manchester City 0:1 (Premier League)
19.02.2020 – Manchester City vs. West Ham 2:0 (Premier League)
02.02.2020 – Tottenham vs. Manchester City 2:0 (Premier League)
29.01.2020 – Manchester City vs. Manchester United 0:1 (League Cup)
26.01.2020 – Manchester City vs. Fulham 4:0 (FA Cup)

Źródło: www.manchestercity.pl

112 KOMENTARZE

  1. Moim zdaniem w pierwszym skladzie Mahrez kosztem Sterlinga, byl w slabej formie, wraca po kontuzji, zad duzo niewiadomych. Mahrez chodzi jak zly, strzela, asystuje, rozgrywa, widac ze jest w gazie. Mam nadzieje ze Mendy stanie na wysokosci zadania jezeli juz zagra, Real jest do zbicia, ich obrona to zaden monolit, tez popelniaja wiele bledow, pewnie sie rzucimy do gardla Zidanowi i spolce, oni nie lubia ofensywnych zespolow, zdarzylo mi sie obejrzec kilka ich spotkac w tym roku i nie widze tam jakiegos powalajacego stylu. Jezeli mial bym obstawiac to stawiam na wynik
    0:2/1:3
    C’mon City

  2. Na takie mecze czeka się cały sezon… Jakby na potwierdzenie tego po raz pierwszy w tym sezonie Manchester City trenował w Madrycie z pełną dostępną kadrą. Teoretycznie w kadrze na ten mecz jest nawet Leroy Sane ( choć jego występ jest raczej mało prawdopodobny ). Manchester City musi być świadom, że trzeba strzelić jak najwięcej bramek, w związku z zasadą liczenia bramek na wyjeździe. Ewentualny brak zdobyczy bramkowych byłby fatalną wiadomością przed rewanżem

  3. Zobaczymy jak długo potrwa jeszcze normalność i płynność w rozgrywaniu meczów w związku z rozprzestrzeniającym się lawinowo koronawirusem. We Włoszech już odwołano część meczów tamtejszej ekstraklasy. Za chwilę możemy być świadkami totalnego paraliżu wszystkiego, w tym rozgrywek piłki nożnej. Nie chcę siać paniki, ale nie podoba mi się to co się dzieje. Widać, że koronawirus jest poza kontrolą ludzi

  4. Chelsea do przerwy zdominowana ale sie odgryza, mecz na naprawde dobrym poziomie, warty uwagi. Aha i Alcantare to bym kupil za kazda kase, co chlopak gra to glowa mala, krol srodka pola, kontrola pilki, widocznosc widocznosc kolegow na niezwyklym poziomie. Klaaaasa

    • Faktycznie Real coś kiepsko wyglądają ostatnio z przodu. W dodatku zagrają bez Hazarda. Z tego, co zauważyłem, to notowania naszych są dość dobre przed tym meczem. W Totolotku jesteśmy nawet faworytem, co prawda minimalnym, ale to świadczy o naszej sile. Gramy na wyjeździe, więc nie nastawiam się na jakieś wysokie zwycięstwo. Może być, skromna, jedno bramkowa zaliczka. 0:1 lub 1:2 . Tak to widzę. C’mon City!!

  5. W studio oczywiście sąd nad Manchesterem City, a wcześniej wałkowanie tematu kontuzji Lewandowskiego ( miesiąc przerwy i wielka tragedia ), do tego perspektywa słuchania Pana Hajty i gotowanie na ekranie. Normalnie- kabaret

    • Z tym gotowaniem to juz bez kitu przeginka, z tym sadzeniem nas rowniez. Poszly papiery w odwolaniu w postaci zeznac przeciw Lysej parowie Infantino ktory instruowal Psg jak obejsc PSG a podobno takich sytuacji z klubami jest wiecej, taka to Mafia UEFA, chowaja sie tylko z tym FFP, jprd zenada

  6. Jprd, zamiast puscic na boj doswidczonego, skuteczniejszego przede wszystkim Kuna on daje wiecznie marnujacego setki Jesusa, mam nadzieje ze wejdzie Sterling razem z Aguero na podmeczonego przeciwnika.
    Jedyne co mi przychodzi na mysl to to, ze chcemy zdominowac srodek pola, to kluczowy aspekt kiedy grasz z Realem. Musz dac rade ale martwi mnie ten Jesus, tu mozemy miec jedna, maks dwie setki i nie ma miejsca na jaka kolwiek nieskutecznosc

  7. Ja rozumiem zeszły sezon. Graliśmy o Mistrzostwo w Anglii, Puchar Anglii, trzeba było rotować składem na Tottenham w Lidze Mistrzów, ale dzisiaj? Dzisiaj trzeba wystawiać najmocniejsze co mamy, a nie jakieś eksperymenty

  8. Skład wygląda na taki który ma kontrolować wydarzenia na boisku, a nie koniecznie dążyć do strzelenia wielu bramek. Jako że to jest dwumecz da się to zrozumieć, pewnie remis bramkowy Pep by przyjął w ciemno. Po 2 słabszych meczach ligowych Aguero gdzie był niewidoczny i odcięty od gry nie dziwi mnie jakoś mocno że gra Jesus, który co prawda marnował setki z WHU ale łatwo do nich dochodził, był dużo bardziej aktywny i wygrał nam mecz z Lisami.

    Spodziewam się wyrównanego meczu i musimy na pewno uważać na tyłach zwłaszcza przy stałych fragmentach Realu, gdzie taki Ramos zawsze gdzieś bramkę wsadzi. Byle do przodu, C’mon City!

  9. Jakie wnioski po pierwszej czesci, nie wiem czy Pep kazal zagrac ostroznie na zero dzisiaj z tylu to priorytet i wszystko wyjasniamy i siebie czy sie tak obsralismy. Wyglada to na brak pomyslu, co oni mysleli ze to kurwa Watford ktory rozlozy nogi do chuja, walczyc kurwa i pokazac jaja. Mendy bezmozg, Rodri to szoku chyba ze wzgledu na presje. Jesus sie podoba ale tradycyjnie setke zjebac musial, moze nie setke a dobra sytuacje. Dawac Sterlinga i Kuna, rozkolysza to!
    C’mon kurwa City, C’mon!

  10. Gramy bezpiecznie, oddajemy piłkę do rozgrywania Realowi aż za bardzo, ale nie jest źle. Tylko raz nam Real zagroził, my trochę więcej zagroziliśmy ich bramce. Trochę pewniej musimy operować piłką bo parę prostych strat, ale nie jest źle. Taki wydaje się że był plan, po 1 nie dać sobie nic wbić i wykorzystać pojedyncze szanse które zrobimy.

  11. Mamy to! Po bramce na 1:0 u mnie czarny scenariusz w głowie, 2:0 dla Realu byłoby podsumowaniem przebiegu tego sezonu. Ale pięknie się skończyło, aż szkoda że jeszcze nie dobiliśmy ich ale jest super sytuacja przed rewanżem.