Ferran Torres
fot. www.mancity.com

Dwie bramki i asysta w dwóch spotkaniach. Coraz większa pewność siebie. Odpowiedzialna gra w okolicy pola karnego. I apetyt na więcej. Znacznie więcej.

Zanim zaczniecie krytykować to zgodzę się z tym, że Ferran Torres ma bardzo wiele do udowodnienia. Jak wiele? To już kwestia subiektywnego spojrzenia. Hiszpan jest w City dopiero drugi sezon. W poprzednim wystąpił łącznie w 24 spotkaniach ligowych, z czego w większości grał ogony. W 1307 minut sezonu 2020/21 zdobył 7 bramek oraz 2 asysty. Mało? Gdyby przeliczyć to na pełne spotkania grane po 90 minut wyszłoby 14 meczów z groszami. Moim zdaniem bilans znakomity, jak na młodego zawodnika rozgrywającego pierwszy sezon w tak konkurencyjnej drużynie jak Manchester City. Ale krytykom to nie wystarczy więc spójrzmy na sytuację pod innym kątem.

Młody, perspektywiczny?

Ferran Torres ma 21 lat. Od początku sezonu Pep Guardiola wystawia go na pozycji nr 9. Trener The Cityzens zapowiadał to już w maju. Na przystawkę City otrzymało mecz z Tottenhamem. Wyszło mizernie, ale to początek sezonu, a drużyna była bardzo krótko w treningu. Podejście do meczów z Kogutami też pewnie nie było najlepsze. W końcu drużyna z Londynu też ma swoje problemy i wszyscy myśleli, że nieco łatwiej się z nimi uporamy. Mecz do zapomnienia, a powinniśmy się martwić dopiero gdy taka postawa, jak w spotkaniu ze Spurs, zacznie się powtarzać.

W ostatnich dniach rywale byli ze znacznie niższej półki. Mecz z Norwich trzeba było wygrać. Pytanie tylko jak wysoko. 5-0 to wynik zadowalający. Maszyna powoli wprawia się w ruch, gładko wygrywamy z beniaminkiem i lecimy dalej. Arsenal – klub słaby. Nie oszukujmy się. Jednak to wciąż drużyna z Big6. Mają lepszy budżet niż Norwich. Mają też lepszą kadrę niż Kanarki. Mimo to City wjechało w Kanonierów jak Conrado Moreno skuterem w publiczność. Czyli nie było co zbierać. I ta czerwona kartka dla Xhaki nie zmieniła zbyt wiele. Do tego czasu zdobyliśmy dwa szybkie gole i mecz był w zasadzie rozstrzygnięty. W tym spotkaniu Ferran strzelił dwie bramki, a druga (strzelona głową po podaniu Mahreza) – palce lizać.

Sprawdzian dopiero nadejdzie

Początek sezonu pokazuje, że jednak mamy napastnika i nie chodzi tu o Gabriela Jesusa. Notabene Brazylijczyk na prawym skrzydle gra tak pięknie, że będę w szoku jeżeli podtrzyma tę formę. Oczywiście Ferran nie jest klasycznym atakującym, ale czy obecny skład City potrzebuje takowego? Gramy piłkę nietypową. Taktycznie bardziej odpowiada nam mobilny zawodnik taki jak Torres. Ten z kolei ma jeszcze wiele do udowodnienia. I tak się składa, że będzie miał ku temu kilka okazji, a terminarz ułożony jest tak, że poziom trudności wzrasta proporcjonalnie. Mecz z Leicester, Liga Mistrzów z RB Lipsk, a potem Chelsea i PSG. Pod koniec września będziemy mieli pełniejszy obraz sytuacji. Ferran Torres jest bardzo obiecującym zawodnikiem, co zresztą dostrzega sam Pep Guardiola. Kiedy odpali? Na pewno nie będziemy musieli na to czekać dwa lata. Moim zdaniem on już odpala. Z meczu na mecz rozkwita. Pewnie trafią mu się gorsze mecze, nie wykluczone. Jednak skończmy już płakać nad Kanem. Na ten sezon mamy bardzo mocną kadrę. Gdyby to kapitan reprezentacji Anglii strzelił te bramki z Norwich i Arsenalem to dziś większość wyłaby z zachwytu.

Nie kupiliśmy napastnika? I bardzo dobrze!

Krytyka zarządu za brak transferu napastnika jest na ten moment nie uzasadniona. Chyba lepiej zbudować świetnego napastnika z dostępnych zawodników niż wydać mnóstwo pieniędzy i osiągnąć podobny rezultat. Daniel Levy powiedział wprost – Kane nie jest na sprzedaż! To co miał zrobić zarząd Manchesteru City? Oferować 200 milionów? A może zakontraktować Ronaldo, który wolał iść do United? A może dać 250 milionów za Haalanda? My już zrobiliśmy ten transfer w zeszłym roku. Za niecałe 50 milionów euro. Ferran ma na ten moment dwa gole i jedną asystę w trzech meczach. Oby tak dalej! A krytykom radzę się wstrzymać, przynajmniej do końca października.

Źródło: www.manchestercity.pl

20 KOMENTARZE

  1. Bardzo przyjemny tekst 😉 ale dwie uwagi mam.
    Nie Trzy bramki tylko dwie( chyba że ta anulowana w meczu z Norwich się wlicza) i nie za 50 mln tylko za 27, chyba że się mylę ale coś mi się tak kojarzy że nie dużo za niego zapłaciliśmy. Jest początek sezonu, po trzech kolejkach nie wygląda źle nasz skład i nasza gra. Ale tak jak pisałeś Ferran odpala powoli ale sprawdzian nadejdzie i to nie jeden 😉 już nie mogę się doczekać. Jutro ostatni dzień okienka cały czas liczę na jakiś transfer i to nie koniecznie napastnika 🙂

  2. Jeszcze nie ma co otwierać szampanów, ale faktycznie w meczu z Arsenalem wiedział gdzie się ustawić niczym rasowy napastnik. Mimo wszystko mam nadzieje, że Delap niedługo dostanie większa szanse. I jeszcze mała uwaga do krytyki zarządu. Wydaje mi się, że jest słuszna Khaldoon wyraźnie powiedział, że są pewni podpisania godnego zastępcy Aguero.

  3. Dobrze powiedziane. mamy taktykę w której zwykły napastnik który jest mało kreatywny i toorny nie da rady. Tutaj musisz być dobry technicznie, dużo widzieć, szybko myśleć a najlepiej jak jeszcze podasz zamiast walić z każdej piłki. niby nie potrzebujemy kane ale to jest gość stworzony pod City, pod Pepa i cały team. 100 mln jeszcze bym dał za Kane ale 120 czy nawet 150 absolutnie – za tą kase to są 2-3 pozycje obstawione klasowymi!! piłkarzami. Wszyscy skreślani – jesus, bernardo i laporte graja super, no poza sterlingiem ktory dalej gra swoje i buczy że nie dają mu szans- ławka tam jest jego miejsce. Nie kupiliśmy napastnika bo poprostu nie ma kogo a 150-200 mln nie wchodzi w gre. NAwet dobrze bo nie wiadomo co teraz z mendym – jak go zamkną to nie mamy lewej obrony, nie kupujemy nikogo do srodka a jest aouar wyciskany przez lyon, bissouma za ktorego mozemy dać herrere, czy nawet pedro govaclesa ze sportingu ktory kreci bajeczne liczby, ofensywny pomocnik/skrydłowy/napastnik

  4. Oczywiście, w meczu z Arsenalem Ferran pozytywnie zaskoczył, ale proponował bym wstrzymać się z zachwytem co najmniej miesiąc…Umówmy się tak adminie że powiedzmy 10 października wracamy do tematu Ferrana i wtedy go ocenimy.

  5. Oczywiście szanuję autora za czas, który poświęcił za sporządzenie tego felietonu. Wyrażono w nim bardzo lojalistyczną postawę wobec kierunku, który obrał Manchester City w minionym okienku transferowym. Felieton idzie w kierunku propagandy, że „ostatecznie nic się nie stało, że nie sprowadzono Kane’a”. Pep Guardiola zaciera ręce. Jak widać jest mnóstwo ślepych wyznawców jego warsztatu, a raczej egocentrycznych wymysłów. Widzę też maniere zrzucania ( jeśli już ) wszystkiego na Zarząd i „Dyrektorów”” podczas gdy to przecież Guardiola pociąga za sznurki. Zgodzę się z jednym- trzeba poczekać jeszcze trochę aż wyjdzie szydło z worka. Pep uważa, że załatwi grę na czterech frontach znów grając fałszywą dziewiątka przez cały sezon. Autor felietonu​ zachwyca się Torresem najwyraźniej nie rozumiejąc, że nie będziemy grali co trzy dni składem co grał z Norwich/ Arsenalem. Przez skandaliczną decyzję Guardioli o wywaleniu Aguero – będziemy zmuszeni grać co jakiś czas na szpicy Sterlingiem bądź Jesusem, którzy nie są killerami tylko raczej dogrywajacymi. Reasumując to co oglądaliśmy z Norwich/ Arsenalem jest dobre na wypadek gdybyśmy grali jeden mecz na tydzień. Mecze co trzy dni obnażą już wkrótce skrajne zadufanie w sobie Guardioli i konsekwencje jego fanaberii. Obrońcy Norwich czy Arsenalu grali jak dzieci we mgle. Ciekawe co poczniemy bez rasowej dziewiątki gdy taki Tuchel czy Solskjaer zrobią murarke. Wystarczy zagrać na pięciu obrońców i Pep już jest bezradny. Tacy piłkarze jak Aguero/ Kane potrafią zaś wyłuskać piłkę i zrobić coś z niczego. Torres z kolei będzie błyszczał tylko wtedy gdy gra będzie płynna ( czyli gdy będzie City szło )

    • 1. No z Aguero wiele pożytku nie było w zeszłym sezonie. Teraz Sergio jest dalej kontuzjowany i nie zdziwię się jeżeli w Barcelonie zagra tyle samo spotkań co dla City w sezonie 2020/21. Oczywiście wszyscy bardzo tęsknimy za Kunem, ale nie oszukujmy się… kontuzje dały mu się mocno we znaki. Gdyby nie to pewnie dziś w ogóle byśmy nie dyskutowali o nowym napastniku bo Sergio dalej by ładował po 20 bramek na sezon.

      2. No i bez przesady z tą propagandą… Wyrażenie swojej opinii w danym temacie to nie propaganda.

      3. Co zrobi Pep grając co 3 dni? To samo co w poprzednim sezonie. Jesus na szpicę raczej nie wróci. Sterling może na fał.9 w mniej ważnych meczach. W kluczowych spotkaniach z przodu będzie Torres albo Kevin na fał.9 tak jak w poprzednim sezonie. Tłumaczyłem, że City ma taki styl gry i może na ten moment klasyczny napastnik to wcale nie jest takie idealne rozwiązanie. W zeszłym roku radziliśmy sobie bez problemu na 4 frontach i gdyby nie samobój taktyczny Pepa to finał LM pyknęli byśmy na luzaku.

      4. Oczywiście zgadzam się, że Pep jest zadufanym gościem. Trochę ma do tego prawo, bo ma jedną z najlepszych gablot wśród trenerów, ale to też jego styl bycia. Nie zdziwię się, gdyby Pep pożegnał się z drużyną w przypadku braku sukcesu w tym sezonie (Carabao Cup to już za mało, a myślę, że Mistrzostwo też nie wystarczy). Prawda – ma taką drużynę jaką chciał. Gdyby uparł się na Kane’a to klub by dał te 200 mln. Widocznie aż tak mu nie zależało. Teraz tylko trzeba pokazać wszystkim, że te drużynę stać na walkę o najważniejsze trofea.

      • @BartoszPilecki Trochę mnie poniosło z tą propagandą. Przepraszam jeśli Cię to dotknęło. Propagandę z pewnością uprawia za to Guardiola, robiąc dobrą minę do złej gry. Wszyscy wiemy, że transfer napastnika był celem City w tym okienku. Sam Guardiola tego nie krył. Transfer nie doszedł do skutku, więc jest to porażka City. Pepowi w obliczu tego co się stało pozostało opowiadać, że Torres to jest to o co mu chodziło. I to jest właśnie propaganda. Co do Aguero- nie jestem medykiem, ale fakt, że odniósł kontuzję w Barcelonie zaraz na pierwszym treningu wygląda mi na źle dobraną jednostkę treningową. Zapewne lekarze i fizjoterapeuci Barcelony nie mają takiej wiedzy o Aguero jak medycy z Etihad. Reasumując- nie jest powiedziane, że gdyby Aguero pozostał w City też by był niedostępny do listopada, jak to ma miejsce na Camp Nou. Twierdzę, że skoro dano kontrakt Fernandinho, to samo powinni zrobić z Aguero. Tym bardziej, że ludzie odpowiedzialni w City za transfery od początku obrali kurs na zderzenie z górą lodową, zakładając, że za Kane’a nie będą płacić niebotycznych kwot. Trzeba było zostawić na jeszcze jeden sezon Kuna i pracować nad transferem Haalanda, którego klauzula odejścia ( po zakończeniu tego sezonu ) jest bardzo atrakcyjna…

  6. Takim dyrektorem jak thixi to moglby byc każdy. Wypożyczać młodzików, podpisywac nowe umowy to wychodzi nam dobrze. Ale jeżeli chodzi o kupowanie i sprzedawanie to kluby dolnej części tabeli pl radzą sobie lepiej.
    Nie potrafimy przyciągać gwiazd. Juz nie wiem czy mamy czy nie mamy możliwości zeby przyszedl do nas stary messi czy ronaldo, kane mbappe czy ktos inny po ktorym miasto i caly swiat oszalał. Ty trzeba dokonac zmian na tycg stanowiskach.

    • No to prawda, że dyrektor sportowy z prawdziwego zdarzenia by się nam przydał. Ale w sumie zamiast 36 letniego Ronaldo wolałbym jakieś młodego kocura, który albo będzie grał albo go sprzedamy za porządną kwotę, a nie jakieś drobniaki.

  7. Po drugie jak donoszą media City od zeszlego roku wiedzialo o wybrykach mendego. Dzisiaj siedzi w areszcie bez mozliwosci zwolnienia za kaucja czyli to musza byc powazne zarzuty.
    Mimo tego nic nie zrobili i bedziemy grali na 4 frontach bez żadnego nominalnego obrońcy, chociaz gosc byl tak słaby ze wolalbym zeby nie grał. Ale pretekst zeby kogos kupic

    • No z tym, że wiedzieli to jak na razie tylko plotki i oby tak zostało. Z tego co się orientuję to Mendy do 10 września jest w areszcie prewencyjnym i zostanie zwolniony po tym terminie, o ile nie pojawią się dowody potwierdzające oskarżenia.

  8. A tak sobie myślę, że skoro Barcelona oddała Griezmanna za stosunkowo małe pieniądze to czy nie myślicie, że fajny transfer uciekł nam sprzed nosa? Antoine w Atletico miał dobre liczby, w Barcelonie nieco gorsze, ale w reprezentacji świetnie sobie radził. Wciąż młody zawodnik, który dobrze odnajduje się w polu karnym rywala.

  9. Uciekło nam dużo fajnych ludzi. Za free był messi, depay, donnarumma. Griezmana od biedy moznabylo wziasc tylko jego tygodniowka zwalala z nog 700czy 800 tys funtow.
    Myślisz ze to prawda z haalandem? My pep vs raiola? Uwazam ze ta batalie tez przegramy. Klib ktory nie przeplaca vs najwieksza pazerna swinia na rynku. Dzien po zakonczeniu okienka i juz niby pracujemy nad transferem haalanda. Pfff . A nie sorry przy thixim to trzeba juz zaczac to moze do 31.08.2022 kogos sciagniemy.
    W styczniu powinnismy uderzyc w mbappe jako priorytet a pozniej haalanda. 2 najbardziej rozpoznawalne twarze w pilce nożnej.

  10. Myślę, że nie ma co się oszukiwać, że tegoroczne mercato jasno pokazało, że Manchester Ciy nie umie przeprowadzać transferów. Zarówno kupno graczy jak i sprzedaż. Przykład Nuno Mendesa i myślę, że nie muszę więcej dopowiadać. „Zawód” z transferem Ronaldo, ale przecież tak mamy od dawna czy to Hazard czy van Persie itd. (całe szczęście, że z De Bruyne się udało). Wydaję mi się, że czas Txiki’ego dobiegł końca w tej drużynie (osobiście chciałbym albo Monchiego albo tego z Interu co wcześniej w Juventusie działał/ przepraszam zapomniałem nazwiska), bo to jest coś czego zabrakło według mnie w tym okienku- wyciągania solidnych graczy za darmo. Po ogłoszeniu, że Pep Guardiola odchodzi w 2023 jedyne co mi przyszło na myśl- wymienić na Conte, póki czas (bo Man City raczej nie będzie mu robić problemów z transferami, a zarówno w Chelsea jak i Interze pokazał, że umie, poza tym linia obrony z 3 ŚO? Dias-Stones-Laporte, czy nawet Walker [grywał tak już na MŚ2018 jako trzeci ŚO], a i pewnie Cancelo i Zinchenko jako wahadłowi wyglądaliby lepiej). Zdaję sobie sprawę, że są to dość kontrowersyjne tezy i życzenia, ale szczerze mówiąc jedynym plusem Guardioli w tym momencie jest to, że jak przychodzi jakiś zawodnik to nie od razu 10mln+ kontrakt, tylko przychodzi ze względu na niego. Ferran Torres jako 9’tka? Da radę, zarówno u nas jak i w kadrze pokazywał, że umie dołożyć nogę. Żeby też nie było, że cały czas marudzę to bardzo podobały mi się mecze z Norwich i Arsenalem, szczególnie ten pierwszy kiedy Walker posyłał fajne piłki do bocznego wchodzącego w pole karne (od razu na myśl przyszedł mi sezon 2012-13/13-14 kiedy tak robili Zabaleta i Kolarov, potem płaskie w pole karne i Dzeko/Negredo myk), z Arsenalem wiadomo nie jest to już ta drużyna jak kiedyś, ale zawsze prestiż wygrać 5:0. Zatem Panowie pozostaje nam czekać na wyjazdowe z Leicester i zobaczyć jak to będzie wyglądać.

  11. Z Torresa może coś bedzie ale to za 2 lata sie okaże fajnie było by go wypromować na klasowego gracza. Jednak kompletnego napastnika potrzebujemy jak najszybciej bo Jesus to niech gra na skrzydle skoro mu tam dobrze idzie i niech tak zostanie. Haaland to jest jedyny możliwy i realny cel teraz porozumiec sie z Borussa co do ceny dac troche więcej niż klauzula i z głowy a reszte czasu jakoś dograc pensje i dogadac sie z Raiola. Chociaż słyszałem że on chce minimum koło 400 tysiecy funtów tygodniowo co by odrazu zrobiło go najlepiej zarabiającym piłkarzem u nas i 2 w lidze. Wtedy mamy komin płacowy i reszta zawodników mogła by sie zbuntować.