Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Wczorajszy mecz na Vicarage Road miał naprawdę dramatyczny przebieg- po samobójczym trafieniu Aleksandara Kolarova, Obywatele przegrywali aż do 82. minuty, kiedy to przebłyski geniuszu, najpierw Yaya Toure, a następnie Sergio Aguero, zapewniły im ostateczną wygraną.

Mimo to, menadżer The Citizens pochwalił swoich podopiecznych za ducha walki oraz zapewnił, że wygrana jego zespołu jest w pełni zasłużona.

– My nigdy się nie poddajemy, mamy dużo charakteru. W ten sam sposób wygraliśmy grupę Ligi Mistrzów.

– Nie mieliśmy szczęścia, przegrywając. Rzut rożny (po którym padł gol dla Watford), którego nie powinno być i po nim samobójczy gol.

– Ale wciąż staraliśmy się zdobyć bramkę, zrobiliśmy zmiany i odwróciliśmy wynik spotkania.

Sam Pellegrini chwalony był za zmianę taktyczną, jaką wykonał w drugiej połowie meczu- zastąpił Eliaquima Mangalę Wilfriedem Bony’m i przesunął Fernandinho na środek obrony. Chilijczyk uważa to za oczywisty wybór.

– Przegrywaliśmy 0-1, więc musieliśmy podjąć ryzyko. Remis nie byłby właściwy dla naszego zespołu. To nie była nominalna pozycja Fernandinho, ale on jest inteligentnym, taktycznym graczem, a Watford nie zamierzało zbytnio atakować.

– Myślę, że była to wyrównana, ciężka gra dla obu zespołów. Oni są w korzystnym dla nich momencie i dobrze grają. Ale jeśli spojrzymy na statystyki, sądzę, że bardziej zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mieliśmy więcej prób, strzałów na bramkę, posiadania, jednak, jeszcze raz powtórzę, przeciwko bardzo dobrej drużynie.

Sobotnia wygrana daje City 3. miejsce w tabeli Premier League, ze stratą trzech punktów do prowadzącego Arsenalu.