Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Manuel Pellegrini wyznał podczas konferencji prasowej przed meczem z Bournemouth, że nie był zadowolony z faktu, iż Vincent Kompany udał się na ostatnie zgrupowanie reprezentacji Belgii.

Kapitan City zmagał się w ostatnim czasie z kontuzją łydki, ale powrócił na boisko we wtorkowym meczu reprezentacji Belgii z Izraelem. Zdaniem Chilijczyka istniało ryzyko, że uraz defensora odnowi się, ale nie miał wpływu na decyzję belgijskiego selekcjonera.

– Nie byłem zadowolony, że Vincent pojechał na zgrupowanie reprezentacji, ponieważ Marc Wilmots został jasno poinformowany, że nie może grać. Mimo wszystko doszło do jego występu, a jak powiedział trener Belgii może robić co chce i podejmować własne decyzje – stwierdził Pellegrini.

– Nie ma pretensji do Vincenta. Po prostu bardzo zależało mi, aby spokojnie potrenował przez tydzień przed meczem ligowym, ale nie mógł tego zrobić, bo grał w Belgii. W związku z tym musimy zobaczyć, kiedy będzie mógł wrócić do składu w klubie.

 – Trener reprezentacji ma wszelkie prawa, aby robić to, co uważa za słuszne, a my możemy tylko zasugerować jak wygląda stan zdrowia piłkarza. Trener kadry postanowił, że tydzień po wyleczeniu kontuzji, Vincent może pojawić się na boisku. Być może lepiej byłoby jeszcze poczekać, ale tak się nie stało i zagrał.

Chilijski trenera wypowiedział się także na temat Wilfreda Bony’ego, który zastąpi w sobotnim meczu kontuzjowanego Sergio Agüero.

– Zawsze ufałem Wilfriedowi, ponieważ jest bardzo dobrym graczem. Ogólnie miał sporo pecha. Przybył do nas w styczniu, udał się na Puchar Nardów Afryki, a następnie miał problemy z kolanem. W ostatnim sezonie nie mógł się wykazać, co może zrobić teraz. Musimy pamiętać, że mamy także Kelechiego Iheanacho.

Źródło: www.mcfc.co.uk