Gabriel Jesus
fot. www.mancity.com

Czas Gabriela Jesusa na Etihad Stadium wydaje się policzony, i nie wykluczone że ten sezon da mu ostatnią szansę, aby pokazać się z dobrej strony i zdobyć zaufanie Pepa Guardioli.

Brazylijczyk dołączył do Manchesteru City zimą 2017 roku i od tamtego czasu wciąż pełnił rolę rezerwowego. Pierwszym wyborem w ataku dla Pepa Guardioli zawsze był Aguero, ten jednak praktycznie cały zeszły sezon spędził na leczeniu kontuzji. W tym czasie Gabriel Jesus dobrze wykorzystał minuty, które dostał dzięki absencji Argentyńczyka. Wydaje się że rozgrywki 21/22 będą dla Gabriela kluczowe jeżeli chodzi o jego przyszłość w drużynie Obywateli.

Niewykluczone jednak, że Brazylijczyk nadal będzie pełnił rolę rezerwowego, ponieważ hiszpański szkoleniowiec może – podobnie jak zdążało się to w zeszłym roku – postawić na formacje z Kevinem De Bruyne jako fałszywą 9-tką. Trzeba również przypomnieć, że Manchester City wciąż walczy o Harrego Kane’a z Tottenhamu. Gdyby taki transfer doszedł do skutku, Jesus nie miałby co liczyć na pewny skład.

Manchester City jest otwarty na sprzedaż Brazylijczyka, ale tylko wtedy, gdy pojawi się oferta opiewająca na co najmniej 60 milionów. Największe zainteresowanie Gabrielem Jesusem przejawia Juventus Turyn. Sam agent zawodnika tak wypowiadał się o możliwej przeprowadzce swojego klienta do Włoch: – Juventus to wielki klub, a Jesus to wielki zawodnik. Przy takim połączeniu wszystko jest możliwe. Trener Juventusu – Max Allegri może zaoferować piłkarzowi ważniejszą rolę, niż ta, którą pełni pod skrzydłami Pepa Guardioli.

Źródło: www.manchestercity.pl