Bernardo Jesus
fot. www.mancity.com

Chelsea – Manchester City 0-1. Świetny mecz drużyny Pepa Guardioli, która zagrała prawdopodobnie najlepszy mecz w tym sezonie i kto wie, czy nie najlepszy w tym roku kalendarzowym. Jak prezentowali się poszczególni piłkarze w starciu z The Blues?

Ederson – 6

Tak naprawdę bezrobotny. Ani jednego strzału Chelsea na bramkę Brazylijczyka, ale to nie oznacza, że były bramkarz Benfiki był bezrobotny. Kilka bardzo pewnych wyjść do wrzutek, choćby pod koniec do zagrania Rudigera do Kaia Havertza, gdzie Ederson ucierpiał. Nie zmienia to jednak faktu, że nie był to najbardziej pracowity dzień Brazylijczyka.

Walker – 7

Bardzo pewny, klasycznie. Był to typowy mecz Kyle’a Walkera – nic wielkiego, ale bardzo solidny mecz zarówno w ofensywie jak i w defensywie.

Dias – 8

Czy jest obrońca, który ma większą pasję od Portugalczyka? Patrząc na jego interwencje w defensywie (jak np. wślizg przy strzale Kovacicia) czy też okrzyki w kierunku kolegów z zespołu trzeba powiedzieć, że nie. Najlepszy obrońca poprzedniego sezonu meczem z Chelsea przypomniał, jak ważną jest postacią dla drużyny Manchesteru City. Wracając do domu zapewne wraz z portfelem oraz kluczykami do samochodu wyjął z kieszeni Romelu Lukaku. Wybitny mecz Diasa.

Laporte – 6

Jego współpraca z Rubenem na środku obrony prezentuje się wybornie. Już rok temu kibice City mieli prawo myśleć, że to właśnie Laporte będzie stoperem obok Portugalczyka, ale dopiero w tym sezonie doszło do tego partnerstwa. I mimo iż Francuz miał kłopoty z Lukaku (zarobił na nim żółtą kartkę), to zagrał naprawdę porządny mecz.

Cancelo – 8

Każdy z Portugalczyków w tym spotkaniu prezentował się wyśmienicie. Nie inaczej było z Cancelo, który początek tego sezonu może uznać za bardzo udany (np. mecz z Lipskiem). W starciu z Chelsea były piłkarz Juve pewnie prezentował się w defensywie, a do tego dokładał świetną grę w ataku, czego dowodem jest bramka zdobyta po jego strzale. Nikt nie zagrał tylu podań na boisku co on, także nikt nie podawał tak często w ostatnią tercję boiska co Cancelo – 33. Po Bernardo najlepszy na murawie.

Rodri – 8

Bardzo dobry mecz Hiszpana. Zapewne większość neutralnych fanów uważa, że to Kante jest lepszym zawodnikiem od Rodriego, ale w tym meczu z pewnością tak nie było. Nikt z obecnych na murawie w sobotnim meczu nie odbierał piłki częściej od byłego piłkarza Atletico, który zapewniał spokój w środku pola. Prawdopodobnie to jeden z najlepszych występów Rodriego jako piłkarza Manchesteru City.

Bernardo – 9

Gdy się go oglądało można było odnieść wrażenie, że przed meczem wypił co najmniej 5 puszek Red Bulla. Był wszędzie. Gdy Manchester City miał zadanie zakładać wysoki pressing na Chelsea to on naciskał jako pierwszy. Gdy City broniło się we własnym polu karnym pod koniec to także on wybijał piłki. Przypominał się mecz z Liverpoolem 2 lata temu, gdy to także gracz z 20 na plecach walczył jak nikt inny – podobnie było z Chelsea. Wyśmienity mecz Bernardo Silvy, absolutnie zasłużone miano najlepszego piłkarza meczu dla Portugalczyka.

Kevin de Bruyne – 7

Nie był to wybitny mecz De Bruyne, ale wciąż widać jak ważną jest on postacią dla Manchesteru City. To Belg przyśpieszał grę i wielokrotnie jego zagrania były tymi przedostatnimi (jak np. przy golu Jesusa czy choćby w sytuacji, gdzie Brazylijczyk miał szansę na drugiego gola). Bez niego City w ofensywie jest co najmniej 2 razy mniej groźne.

Grealish – 6

Aktywny. Tego mu odmówić nie można. Choć także ciężko zaprzeczyć, że do idealnego meczu sporo zabrakło. Trzy razy strzelał na bramkę Mendy’ego i powinien zdobyć minimum jednego gola (sytuacja sam na sam, niewykorzystana). Występ niejednoznaczny – duża aktywność, mniej jakości, ale wciąż mecz na poziomie.

Jesus – 7

Kontynuacja świetnej formy tego piłkarza z początku sezonu. W ostatnich 7 meczach w koszulce Manchesteru City Brazylijczyk miał udział przy 7 golach, a w starciu na Stamford Bridge to jego trafienie okazało się zwycięskie. I choć poza tym niewiele w tym meczu zdziałał, to najważniejsze, że w kluczowym momencie zaprezentował się on jak klasyczna dziewiątka i zdobył bramkę na wagę trzech punktów.

Foden – 4

Tak naprawdę młody Anglik to jedyny zawodnik City, który był w tym meczu nieobecny. Każdy z wyjściowego składu, nawet Ederson, miał więcej kontaktów z piłką od Fodena.Przeciętny mecz wychowanka City, ale wiemy, że będzie on potrzebował czasu, by przystosować się do gry po urazie.

Zmiennicy – każdy na 6.

Pep Guardiola – 10

Najlepsze z możliwych decyzji, najlepsze z możliwych przygotowanie zespołu. Pisałem przed meczem o potrzebie wygrania z Tuchelem i zaskoczenia Niemca, który doskonale zna zasady systemu Guardioli. Katalończyk pokazał jednak, że nie trzeba zaskakiwać – trzeba po prostu zagrać to, co się umie najlepiej jak tylko można. I za to należą mu się wielkie brawa. Przy okazji, jak to ma w zwyczaju Pep, pobił rekord. Odnośnie meczów wygranych jako trener City – już 221. Nikt nie ma więcej. Chyba nie da się lepiej opisać Guardioli – miażdzy taktycznie rywala oraz bije rekordy. Przy okazji.

Źródło: www.manchestercity.pl