Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Guardiola: Zagramy najmocniejszym składem
4 listopada 2019; 10:56, scarlet

Przed wyjazdem do Mediolanu na czwarty mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów z tamtejszą Atalantą menedżer Obywateli odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące wtorkowego pojedynku z włoskim pierwszoligowcem, jak i na temat zbliżającego się spotkania na szczycie w Premier League z FC Liverpool.

Po trzech rozegranych do tej pory meczach mistrzowie Anglii z kompletem punktów przewodzą tabeli grupy C i do przypieczętowania awansu do fazy pucharowej brakuje im tylko jednego zwycięstwa. Guardiola podkreśla, że każde rozgrywki traktuje z jednakową powagą i nie uważa, żeby gra przeciwko Atalancie w nieco rezerwowym składzie zapewni jego drużynie większe szanse na pokonanie Liverpoolu.

- Czy uważacie, że możemy wygrać cztery tytuły w jednym sezonie, traktując określone mecze ulgowo? Nie. Zagramy możliwie najlepszym składem, tak aby wygrać z Atalantą, a potem na Anfield. Najlepszym sposobem na zmierzenie się z Atalantą, jest sposób, w jakim graliśmy z Southampton, a najlepszym przygotowaniem do meczu z Liverpoolem jest wygrana z Atalantą. Nikt nie może zapewnić, że jeśli nie zrobimy tego, co musimy zrobić z Atalantą, osiągniemy lepszy wynik przeciwko Liverpoolowi.

Menedżer The Citizens dał wyraźnie do zrozumienia, że jest zadowolony z dotychczasowej postawy swoich podopiecznych i z tego, jak jego drużyna radzi sobie z obciążeniem tak na arenie międzynarodowej, jak i na domowym podwórku i nie zgodził się z opinią, że w meczu z The Reds rozstrzygnie się kwestia mistrzostwa Anglii i że uzyskanie dobrego rezultatu na Anfield jest niejako obowiązkiem.

- Na Anfield spróbujemy wygrać i pokazać się z jak najlepszej strony, ale nie będzie to łatwe. Od ilu stuleci Liverpool nie przegrał w domu? Zobaczymy. Teraz jedziemy do Włoch i aktualnie tylko to się liczy. Kiedy wrócimy, pojedziemy na Anfield. Wiemy, co się stało w meczu z Aston Villa – zwycięską bramkę strzelili dopiero w ostatnich minutach. Świadczy to tym, że jeszcze nic nie jest przesądzone, do rozegrania jest jeszcze mnóstwo kolejek i wiele może się zdarzyć.

 

 

Źródło:

KOMENTARZE(0)