Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Zaloguj się!
Zapamiętaj mnie
Wciśnij ESC, aby zamknąć
Bitwa rozpoczęta!
4 listopada 2019; 17:17, scarlet

Tydzień przed meczem na szczycie mogącym zaważyć na mistrzostwie Anglii pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem City Pep Guardiola „wbił szpilkę” napastnikowi The Reds Sadio Mané.

W wygranym przez drużynę z Anfield ligowym spotkaniu z Aston Villa (2:1) Senegalczyk w 37 minucie, wywrócił się w polu karnym The Villans, głośno domagając podyktowania rzutu karnego. Na sztuczkę 27- letniego napastnika nie dał się jednak nabrać prowadzący zawody Jonathan Moss, bez wahania pokazując mu żółty kartonik za tak zwane nurkowanie.

Zdarzenie, które miało miejsce w pierwszej połowie meczu na Villa Park to przysłowiowa „woda na młyn” Guardioli.

W rozmowie z dziennikarzami BBC Hiszpan z jednej strony wychwalał Mané, z drugiej zaś nie omieszkał skomentować kontrowersyjnego zachowania napastnika Liverpoolu.

- Liverpoolowi często zdarza się późno strzelać bramki. Dzieje się tak, bo mają wyjątkowy talent- powiedział Guardiola, mając na myśli Sadio Mané- czasem lubi zanurkować, czasem ma talent do strzelania niesamowitych bramek.

Jeśli zdarzy się to raz czy dwa wtedy można mówić o szczęściu, ale w ostatnich dwóch sezonach zdarzało się to wiele wiele razy. To nie jest przypadek.

Trener Obywateli na ripostę Jürgen Kloppa nie musiał długo czekać:

- Zdobywanie bramek w końcówkach jest czystym szczęściem, ale jeśli któraś z drużyn w meczu z Villa zasługiwała na zwycięstwo, to byliśmy to my. Jeśli spojrzymy na sytuację z 37 minuty, to dojdziemy do wniosku, że Mané nie nurkował. Był kontakt, ale musimy zaakceptować decyzję arbitra.

Źródło: www.sportbild.de / Foto: www.manchestercity.pl

KOMENTARZE(0)