Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Eliaquim Mangala przybył do Manchesteru City latem 2014 roku z FC Porto jako nadzieja na poprawę sytuacji w formacji obronnej ekipy Obywateli.

Reprezentant Francji w dalszym ciągu nie może jednak zaaklimatyzować się w ekipie Obywateli. 24-latek w swoim debiutanckim sezonie w Premier League prezentował się słabo, ale dostał od władz City spory kredyt zaufania.

W obecnym sezonie, Mangala w dalszym ciągu ma problemy na Etihad Stadium, a dobre występy przeplata słabymi, przez co kierownictwo i sztab szkoleniowy Manchesteru City powoli tracą cierpliwość do Francuza, a w mediach mówi się o jego możliwym odejściu.

Mangala ma problem z koncentracją, a co za tym idzie z czytaniem i rozumieniem gry, przez co zdarzają mu się bramki samobójcze, a także brak pewności siebie w decydujących sytuacjach.

Były zawodnik Porto należy do bardzo ambitnych zawodników i robi wszystko, aby przystosować się do gry w Anglii. Na ten moment wszystko wskazuje jednak, że obecny sezon będzie jego ostatnim w barwach The Citizens.