Bernardo Jesus
fot. www.mancity.com

Oil Clasico pełną gębą. Ten mecz powinien mieć wszystko: dwa największe imperia światowego futbolu ruszyły na siebie w środowy wieczór, by stoczyć bój o prym w grupie A Ligi Mistrzów. Mogłoby się wydawać, że będzie to spotkanie w obie strony. Nic bardziej mylnego. Mimo straty gola na początku drugiej połowy Manchester City kontrolował mecz w 100% i wygrał z PSG 2:1, co pozwoliło przystemplować mistrzom Anglii pierwsze miejsce w grupie. Jak wyglądało to spotkanie?

Pierwsza część na remis

O ile w pierwszym kwadransie to PSG wyglądało całkiem dobrze utrzymując się dłużej przy piłce, o tyle później było tylko gorzej. Pozostała część pierwszej części tego spotkania to całkowita dominacja Manchesteru City, który bardzo umiejętnie wykorzystywał brak udziału Messiego, Neymara i Mbappe w grze obronnej Paryżan. To przełożyło się na dominację w posiadaniu piłki (53 – 47), ilości strzałów (11-3), a także suchym liczbom odnośnie kontaktów z piłką w polu karnym rywala: po pierwszych 45 minach PSG miało takowych 3, a City 23. Mimo tak widocznej przewagi The Cityzens, strzału Gundogana w słupek i mnożących się szans, po pierwszej części meczu na tablicy wyników widniało 0:0. Zespół Pochettino jedyną okazję odnotował po indywidualnej pomyłce Stonesa, jednakże Kylian Mbappe w swoim 50 meczu w Champions League nie zdołał pokonać Edersona.

Druga część: podobnie, lecz z bramkami

Przynajmniej jeśli chodzi o pierwszą połowę. Druga zaczęła się tak, jak skończyła pierwsza: od okazji na gola Mbappe. I o ile przed przerwą spudłował, o tyle już po niej wykorzystał to, co miał. Po wzorowej akcji Leo Messiego i Neymara ten atak Paryża na bramkę zamienił trzeci z muszkieterów ekipy Pochettino. Szybko przyszło, szybko poszło – nawet po straconym golu Manchester City nie zmienił swojego podejścia do gry z Paryżanami. Momentem przełomowym było wejście Gabriela Jesusa na murawę Etihad Stadium: to on zaczął pełnić rolę środkowego napastnika w ekipie The Cityzens. I to szybko dało efekty. Wpierw gola po przepięknej akcji duetu Rodri – Walker wykończył Raheem Sterling, a 13 minut później bramkę na wagę zwycięstwa zdobył sam Gabriel Jesus. Do samego końca Manchester City całkowicie dominował i nie pozostawiał żadnych złudzeń kto jest lepszym zespołem w tym starciu.

Manchester City zapewnił sobie tym zwycięstwem awans do fazy pucharowej. W ostatnim meczu grupy A podopieczni Guardioli zmierzą się z RB Lipsk na wyjeździe, zaś PSG będzie mierzyło się na Parc de Princes z Club Brugge. Paryżanie także są pewni wyjścia z grupy Champions League.

Na to co… czas na piłkarski black friday! ⚽ Setki produktów, przecenione o -40%. 🔥
Koszulki piłkarskie, bluzy, kurtki, plecaki, torby, czapki i wiele innych! Fantastyczny pomysł na piłkarski prezent! Nie ma na co czekać. Wpadajcie!

https://www.podstadionem.pl/

Całkowita dominacja

„Oil Classico” nie zawiodło. Dwa zespoły, które mają najbardziej wartościowymi na świecie według transfermarkt.de z pewnością zaprezentowały poziom, który musiał się podobać postronnemu widzowi. Nie ma jednak co się oszukiwać: to spotkanie to także symbol. Symbol, który ukazuje to, jak budowane są oba kluby prowadzone przez szejków. PSG to bardziej ekipa bazująca na indywidualnościach niż na świetnej organizacji, i to było dzisiaj widać. Z kolei Manchester City – mimo równie dużego budżetu – ma bardziej stabilny plan na to, jak budować zespół mający sięgać po najwyższe laury. To, jaką przewagę osiągnęli piłkarze Guardioli pokazują najlepiej statystyki.

Dzisiaj zwyciężyła druga koncepcja: tak naprawdę przez ani sekundę nie było widać, by gracze City stracili kontrolę nad tym meczem. Pressing, utrzymanie się przy piłce, pasja, agresja, doskok, magia i piękne gole. A także 100% panowanie nad przebiegiem spotkania. City 2. PSG 1. Chapeau bas, The Cityzens.

Źródło: www.manchestercity.pl

13 KOMENTARZE

  1. Ważne zwycięstwo w kontekście pewności siebie samych zawodników wiedzą że mogą pokonać każdego. Dla mnie MOTM Rodri ostatnio gość gra niesamowicie. Mimo wszystko to wskazcie drugiego trenera na świecie poza Guardiola który zdominuje PSG grając załóżmy bez dwóch kluczowych graczy Foden De bruyne. Grealisha nie liczę ale też mógłby się przydać. Moze klopp i Liverpool ale bez salaha i załóżmy joty wątpliwe że aż tak by potrafili zamknąć paryżan. Guardiola to jednak jest geniusz.

  2. Cieszy wygrana i zapewnione pierwsze miejsce w trudnej grupie, teraz można skupić się na rozgrywkach ligowych. Co do meczu to tracimy gola po dość przypadkowym odbiciu piłki przez naszego zawodnika, PSG miało jeszcze okazje ale bardziej po naszych indywidualnych błędach np. Stones. Mimo braku 3 kluczowych zawodników udało się całkowicie zdominować rywala dysponującego bardzo mocnym atakiem.

  3. Dobry mecz dla wszystkich widzów,szybkie tempo ładna techniczna gra. Pierwsze miejsce zapewnione i oto chodziło teraz będzie łatwiejszy rywal. Wychodzenie z grupy to nasz obowiązek w tym sezonie było by warto w końcu wygrać Lige mistrzów bo w tamtym sezonie było blisko ale niestety odjebaliśmy maniane w finale.

  4. Co do Torresa …Nigdy, przenigdy mnie nie przekonał… Podobnie jak Ake. To nie jest jednak ten poziom.!
    No 70 baniek to za niego nikt nie da…Jak da 45 to bedzie dobrze! Nie wiem może masz inne zdanie, ale on mi jakos nigdy do MC nie pasował. Na skrzydle nie istniał, na szpicy miał tylko przebłyski…
    Z innej beczki..Haaland podobno preferuje Real.. To może mieć sens, bo w Realu, no cóż łatwiej bedzie o imponujące statystyki.. PL jest znacznie bardziej wymagająca, więc w takiego wyboru nie mozna wykluczyc.!

  5. Może orłem z przodu nie był ale ze wszystkich naszych napastników grał tam najlepiej. To samo w reprezentacji hiszpanii jedna z najjasniejszych gwiazd. Najbardziej wkurza mnie to ze my takie perły sprzedajemy za połowę ceny tzn 40-50 a kupimy np olmo i nkunku za 70-80 . Czy kogos tam innego.
    Newcastle chce ake i zinchenko. Tutaj mowa o 35 i 25 mln. Tu bym sie nie zastanawiał sprzedaje dwóch i kupuje hernandeza. Do środka daje kogos z akademii i tyle.

  6. Jeżeli Newcastle dało by takie kwoty za obu zawodników to od razu sprzedać. Fakt Hernandez byłby ciekawa opcja ,szkoda tego Nuno Mendesa. Jednak trzeba mocno pomyśleć nad typowym napastnikiem moja propozycja nr 1 to Dusan Vlahović ma świetne warunki dobra technike i szybkość. Dawał by wiele wariantów do rozgrywania akcji i wykańczania. Opcja nr 2 to Nkunku z Rb Lipsk ciekawy gracz dobre statystyki tylko chyba on nie jest typowo środkowym napastnikiem. Torresa trzeba zostawić bo ma potencjał i jest bardzo młody jego talent może eksplodować w nastepnym sezonie i już beda wtedy zupełnie inne opinie o nim. Zaklepać Vlaho bo juventus sie na niego czai

  7. Mnie to bardziej bawi jak Barcelona myśli że wypożycza takiego Torresa/Sterlinga i jeszcze mamy im pomóc w płaceniu ich wynagrodzenia… A znając życie nasz kataloński zarząd na to pójdzie :E niepojęte dla mnie graczy tej (mimo wszystko) klasy wypożyczać w połowie sezonu i to jeszcze za darmo (a w zasadzie z dopłatą w kwestii wynagrodzenia)… Przecież nie ściągną nikogo w ich miejsce, a w styczniu/lutym zawsze przecież masa kontuzji u nas w ataku.

  8. Vlahovic najbardziej rozsadna cena za transfer slychac od 40-70 mln euro i za tygodniowke ktora nie powinna przekroczyc 140tys na tydzień. Ale to jest opcja nie w zastępstwo bo my napastnika mamy tylko jednego, niektore kluby maja 3-4. Torres lub sterling jak odejdą to w nich miejsce nkunku o antony dwaj najlepiej grający skrzydlowi. Chociaz nkunku jest bardziej uniwersalny. Do srodka zakarie za free jako backup za rodriego ktory teraz sie rozegrał na maxa. A na lewa to hernandeza, podobny gracz do walkera warunkami i szybkoscia ale daje wiele wiecej z przodu.
    O kane mozna zapomnieć, jest stracony w totkach. Haaland niech idzie do realu. Ja jeszcze w styczniu zaatakowalbym mbappe kasa i sterling/mahrez

  9. 50 baniek za Torresa to jest dobra cena transakcyjna.. Garcia poszedł do Barcy i gra bardzo przecietnie, Ja bym Torresa za ta kwote puścił. Może i on nie jest zły, ale moim zdaniem nie na PL. W ciagu półtorej sezonu miał tylko kilka dobrych wystepów, często był irytujaco niewidoczny. To moje zdanie, może oceniam go surowo, ale nie umiem inaczej. Nam potrzeba napastnika PRZEDE WSZYSTKIM !!! Jesli nie Kane i Haaland (Real?) to zostaje Vlahovic. Do tego Hernandez i Zakaria, odchodzą Ake i Zinchenko i wtedy jest OK! Powoli trzeba też będzie mysleć o prawej obronie, bo Walkerowi lata lecą (choć na dziś jest bardzo dobry)