Bernardo Silva
fot. www.mancity.com

Już w tę sobotę, o 16:00 Manchester City podejmie na Etihad Stadium Burnley w ramach 8. kolejki Premier League. 

ZDROWIE

  • z Man City odpadają Ederson czy Gabriel Jesus ze względu na grę w kadrze Brazylii, której mecz był rozgrywany zbyt późno, by pogodzić rozgrywki kadry z klubem.
  • kontuzjowany jest także Ferran Torres.
  • Ilkay Gundogan oraz Oleksandr Zinchenko wracają do zdrowia.
  • w Burnley koronawirusem zaraził się kapitan, Ben Mee, w związku z czym nie wystąpi w starciu z mistrzami Anglii.
  • wątpliwe są występy Mateja Vydry oraz Charliego Taylora.

CIEKAWOSTKI

  • ostatnie 4 mecze na Etihad między tymi ekipami to zwycięstwa City 5-0.
  • Riyad Mahrez zdobył 7 goli w 5 meczach z Burnley jako gracz Manchesteru City.
  • Drużyna Seana Dyche’a jeszcze nie wygrała meczu w tym sezonie.
  • Manchester City od 2015 roku na 30 możliwych zgarnął aż 28 punktów w meczach z Burnley.
  • Burnley nie wygrało meczu na stadionie Manchesteru City od 1963 roku.
  • Drużyna Pepa Guardioli od 4 meczów nie straciła u siebie gola.
  • Jednak po raz pierwszy od listopada 2011 roku The Cityzens mogą nie zdobyć bramki w drugim meczu ligowym z rzędu u siebie.
  • Manchester City to jedyna drużyna, która jeszcze nie straciła gola w pierwszej połowie w tym sezonie.
  • Fernandinho może zagrać w Premier League po raz 250. i stać się drugim Brazylijczykiem w historii, który przekroczy barierę 250 spotkań w lidze angielskiej (pierwszym był Willian).
  • Burnley nie wygrało od 10 meczów w lidze.
  • Nikt z 4 profesjonalnych lig piłkarskich z Anglii nie ma tak długiej serii bez zwycięstwa jak The Clarets.
  • Nikt nie stracił tylu punktów z „winning positions” w tym sezonie, co Burnley – 10.
  • Burnley ma najwyższą średnią wieku w tym sezonie w Premier League – 29 lat i 39 dni.
  • Sean Dyche może być drugim – po Sir Alexie Fergusonie – trenerem w historii Premier League, który pokonał na wyjeździe trzech różnych mistrzów Anglii. Wcześniej jego Burnley wygrało z Chelsea (2017) oraz Liverpoolem (2021).

AKTUALIZACJA

Manchester City pokonał Burnley 2:0 w spotkaniu rozgrywanym w ramach 7. kolejki angielskiej Premier League.

Bramki na wagę wygranej City zdobywali Bernardo Silva oraz Kevin De Bruyne.

Manchester City – Burnley FC 0:2 (0:1)
0:1 Bernardo Silva 12′
0:2 De Bruyne 70′

Manchester City: Steffen, Cancelo, Stones, Laporte (Dias 72′), Ake, Rodrigo, De Bruyne (C) (Fernandinho 83′), Bernardo (Palmer 90′), Mahrez, Foden, Sterling.
Rezerwa: Carson, Slicker, Walker, Gundogan, Grealish, Zinchenko.

Burnley: Pope, Lowton, Tarkowski, Collins, Pieters, Cork (Gudmundsson 72′), Brownhill, Westwood, Cornet (Barnes 56′), McNeil, Wood (Rodriguez 82′).
Rezerwa: Hennessey, Norris, Roberts, Lennon, Bardsley, Long.

Źródło: www.manhestercity.pl

16 KOMENTARZE

  1. To był nasz chyba najsłabszy mecz tego sezonu. Graliśmy bardzo słabo. Steffen uratował dupę. Sterling i Mahrez to po prostu dramat nie mam pojęcia co się z nimi dzieje. Na plus Foden Bernardo i Rodri. Słabo dziś Kevin ale gola strzelił więc spoko. Obrona przyzwoicie chociaż Ake nie nadaje się na lewą obronę zero gry z przodu tego gościa nie pasuje do naszego stylu gdzie boczni obrońcy musza się podłączać do przodu. No nic mecz do zapomnienia liczą się 3 pkt widać że Liverpool w gazie będzie walka z nimi do końca. Jest jeszcze Chelsea. Wszystko rozstrzygnie się między tymi 3 ekipami każdy już grał z każdym więc pozostają rewanże na Etihad i to jest plus. Muły powoli się wypisują teraz mają ciężki terminarz i myślę że za 5-6 kolejek będą mieli już sporą stratę. Teraz najważniejsze wygrać w bruggi i mieć trochę spokoju też w LM. Grealish foden Jesus muszą zagrać. Szkoda że Torres kontuzja i długo bez niego będziemy grali naprawdę brakuje napastnika bo to co wyprawia Sterling nie da się na to patrzeć każde zagranie jest złe.