Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Wygląda na to, że Manchester City popadł w mały kryzys w rozgrywkach angielskiej Premier League. W ostatniej kolejce przed spotkaniami reprezentacji narodowych, podopieczni Manuela Pellegriniego zremisowali bezbramkowo z Aston Villą, a teraz okazali się gorsi od Liverpoolu w meczu 13. kolejki angielskiej Premier League, przegrywając 1:3.

Spotkanie na Etihad Stadium od samego początku nie układało się po myśli gospodarzy. Grająca e eksperymentalnym zestawieniu obrona, pierwszy błąd popełniła już w 8. minucie spotkania, kiedy to piłkę do własnej bramki skierował Eliaquim Mangala.

Jeszcze przed przerwą gospodarzy dobili Philippe Coutinho i Roberto Firmino. Honor Obywateli uratował powracający do składu po kontuzji Sergio Aguero, który tuż przed przerwą zniwelował straty.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Manchester City wyraźnie nie miał pomysłu na grę, a Liverpool spokojnie kontrolował grę.

Wynik spotkania na 1:4 dla Liverpoolu ustalił w 81 minucie gry Martin Skrtel.

Manchester City – Liverpool FC 1:4 (1:3)
0:1 Mangala (sam.) 8′
0:2 Coutinho 23′
0:3 Firmino 32′
1:3 Aguero 44′
1:4 Skrtel 81′

Manchester City: Hart, Sagna, Mangala, Demichelis, Kolarov, Fernando, Yaya Toure (Fernandinho 46), Navas (Delph 46), De Bruyne, Sterling, Aguero (Iheanacho 66)

Liverpool: Mignolet, Clyne, Skrtel, Lovren, Moreno, Lucas, Can, Milner, Lallana (K Toure 90), Coutinho (Ibe 64), Firmino (Benteke 77)