Sane Leroy
fot. www.mancity.com

Skrzydłowy Manchesteru City trenował dzisiaj z kolegami z drużyny po raz pierwszy od czasu zerwania wiązadeł krzyżowych w kolanie zeszłego lata.

Reprezentant Niemiec już od dłuższego czasu trenuje na siłowni i indywidualnie na trawie, ale dzisiaj mógł uczestniczyć w części zajęć z drużyną.
Mimo że do powrotu 24- latka na boiska Premier League jest już bliżej niż dalej, to potrzebuje on jeszcze kilku tygodni, by bez obawy o kolejną kontuzję i w pełni zdrowy dołączyć do składu Obywateli na mecze o ligowe punkty.


Tymczasem w niemieckich mediach pojawiają się sensacyjne wiadomości.
Chodzi w nich o przesądzoną już niemalże przeprowadzkę skrzydłowego z Wysp Brytyjskich do stolicy Bawarii. Jak donosi Bild i Die Welt transfer Niemca w tej formie do Bayernu Monachium może w ogóle nie dojść do skutku. Powodem jest on sam.
Z niemieckojęzycznej prasy dowiadujemy się, że Sané rzekomo poważnie zastanawia się nad tym, czy przenosiny do Monachium są właściwym krokiem i czy nie ucierpi na tym jego rozwój i kariera.

Spekuluje się, że transfer Sané skomplikował się między innymi z powodu zmiany doradcy, która nastąpiła kilka tygodni temu. Mistrzowie Bundesligi zmuszeni zostali do negocjacji z nowym partnerem, co jeszcze bardziej zagmatwało sprawę.

Z zaistniałej sytuacji bardzo niezadowolony jest szef zarządu Bawarczyków Karl-Heinz Rummenigge, albowiem słowne porozumienie pomiędzy samym piłkarzem i Bayernem zostało osiągnięte już latem ubiegłego roku. Transfer Sané nie doszedł jednak do skutku z powodu kontuzji zawodnika.

Źródło: www.4-4-2.com

4 KOMENTARZE