Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Były pomocnik Manchesteru City, a aktualnie zawodnik amerykańskiego New York City, Frank Lampard wypowiedział się na temat sobotniej porażki Obywateli w hitowym spotkaniu 13. kolejki Premier League z Liverpoolem.

Zdaniem byłego reprezentanta Anglii, główną przyczyną porażki City była słaba gra w defensywie, a przede wszystkim brak na boisku kapitana zespołu Vincenta Kompany’ego, który zmaga się aktualnie z kontuzją.

W starciu z Liverpoolem, w podstawowym składzie zespołu wicemistrza Anglii wybiegli Martin Demichelis i Eliaquim Mangala, którzy grali bardzo niepewnie i popełnili sporo błędów.

– Myślę, że bardzo duży wpływ na porażkę City miało pierwsze 10 minut. Demichelis i Mangala nie grali wcześniej razem i nie zdołali odpowiednio wejść w to spotkanie. Brak kapitana, Vincenta Kompany’ego był bardzo widoczny w tym meczu – stwierdził Lampard w rozmowie ze SkySports.

– Cały zespół zagrał słabe spotkanie, ale kiedy kilka pierwszych podań Liverpoolu za każdym razem docierało do celu, obrońcy tracili swoją pewność siebie. Ciężko było im wrócić do normalności i otrząsnąć się, zwłaszcza że Liverpool wciąż wywierał presję.

– Rozpamiętywanie tego spotkania nic nie da. City musi się otrząsnąć. Na całe szczęście wciąż znajdują się w walce o tytuł i nie sądzę, aby miało się to zmienić, chociaż City ma swoje problemy. Brak Vincenta Kompany’ego na pewno będzie odczuwalny.