Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Kapitan Manchesteru City, Vincent Kompany ma za sobą bardzo trudny sezon.

Środkowy obrońca, który od lat uważany jest za filar defensywy zespołu Obywateli zmagał się z licznymi kontuzjami, przez co miał problem z ustabilizowaniem formy.

Reprezentant Belgii robi wszystko co w swojej mocy, aby nie dopuścić do powtórzenia się tego typu sytuacji i podczas przerwy między rozgrywkami pracuje nad formą. W rozmowie z mediami, 29-letni zawodnik wyznał, że jest zmotywowany bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

– Grając na tym poziomie nie spodziewam się kwiatów i uścisków dłoni, kiedy sprawy nie idą dobrze – stwierdził obrońca Manchesteru City.

– Kiedy wygrywamy trofea i mam dobry sezon, spotykam się z opiniami, że jestem najlepszym obrońcą na świecie. Kiedy ktoś w przeciwny mnie okiwa, słyszę, że jestem najgorszym obrońca na świecie.

– Prawda jest taka, że wciąż potrafię grać w piłkę nożna i nikt nie musi się o mnie martwić, ponieważ wrócę silniejszy niż kiedykolwiek. Muszę udowodnić to na boisku, nie ma innego wyjścia.

– To dla mnie wielki wyzwanie. Codziennie budzę się rano zmotywowany do pracy, bo wiem, że przede mną daleka przyszłość. Mam 29 lat i chcę pokazać, że wciąż jestem w stanie osiągnąć wyższy poziom, niż ten, który udało mi się osiągnąć dotychczas.

– Jestem bardziej głodny gry niż wtedy, gdy miałem 17 lat i zadebiutowałem w pierwszym zespole Anderlechtu. Towarzyszy mi nieopisane pragnienie wyjścia na boisko.

– Przygotowuję się, buduję moją siłę i staram się poprawić.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk