www.mancity.com

W Manchesterze City zanosi się na prawdziwą kadrową rewolucję. Mówi się, że latem na Etihad Stadium może pojawić się od czerech do sześciu nowych twarzy. Liczba nowych nabytków uzależniona jest między innymi od tego, ilu piłkarzy w letnim okienku transferowym opuści drużynę 6- krotnych mistrzów Anglii.

Oprócz Leroya Sané, który w dalszym ciągu łączony jest z przenosinami do Bundesligi, niemal pewne jest, że po dziesięciu latach pobytu na Wyspach z drużyną pożegna się David Silva. Kataloński szkoleniowiec SkyBlues ponadto uważa, że przebudowa drużyny jest konieczna, jeśli nadal chce być konkurencyjna tak na krajowych, jak i zagranicznych arenach. Zakontraktowanie światowej klasy piłkarzy jest rzekomo jednym z warunków, jakie Guardiola postawił włodarzom klubu, jeśli marzą o tym, by nadal pełnił on funkcję menedżera The Citizens.

Według The Telegraph zawodnicy, którzy opuszczą klub, mają być zastąpieni „jeden do jednego”. Przede wszystkim pozycja zajmowana do tej pory przez Davida Silvę ma być obsadzona graczem o podobnych lub większych umiejętnościach od popularnego El Mago. Angielski dziennik twierdzi, że skauci Obywateli intensywnie rozglądają się także za alternatywą dla Leroya Sané.

Guardiola szuka w Hiszpanii

Następcą reprezentanta Niemiec zostać ma grający obecnie w Realu Sociedad San Sebastian Mikel Oyarzabal (wartość rynkowa: 60 mln euro). Zdaniem Guardioli 22- letni skrzydłowy byłby idealnym spadkobiercą schedy po Sané. Na pozycję Davida Silvy od dłuższego czasu przymierzany jest 19- letni Phil Foden, mimo to Guardiola chciałby sprowadzić jeszcze jednego piłkarza, po to, by zwiększyć rywalizację w drużynie. Angielskie media spekulują, że i tutaj Guardiola znalazł, to czego szukał w Hiszpanii. O miejsce w drużynie z Fodenem w przyszłym sezonie walczyć ma  Saúl Ñíguez z Atlético Madryt (90 mln euro).

Wzmocnienia w defensywie

W ubiegłym roku Guardiola postanowił nie zastępować żegnającego się po 11 latach z klubem Vincenta Kompanego. Na efekty tej zdaniem ekspertów błędnej decyzji nie trzeba było długo czekać… 24 stracone bramki w 21 ligowych spotkaniach nie wystawiają chimerycznej obronie SkyBlues dobrego świadectwa. W kolejnym sezonie ma się to zmienić za sprawą dwóch nowych środkowych obrońców. W roli kandydatów na tę pozycję wymienia się: Rúbena Diasa z Benfiki Lizbona (38 milionów euro) i gracza Villarreal Pau’a Torresa (15 milionów).

Nowy lewy obrońca z Leicester?

48- letni trener Manchesteru City nie może być również usatysfakcjonowany formą swoich trzech podopiecznych grających na pozycji lewego obrońcy. Ani Benjamin Mendy, ani Oleksandr Zinchenko, ani Angelino nie wywiązują się w 100% ze swoich obowiązków, tak jakby sobie tego życzył Guardiola. Lukę na tej pozycji wypełnić ma 24- letni Ben Chilwell z Leicester City (50 mln EUR).

Potrzebny napastnik

Manchester City najwyraźniej intensywnie rozgląda się także za bramkostrzelnym napastnikiem. Gabriel Jesus (umowa do 2023 roku) jak dotąd nie był w stanie spełnić pokładanych w nim nadziei, a 31- letni już Sergio Agüero po wypełnieniu kontraktu w 2021 roku prawdopodobnie opuści Etihad Stadium, pozostawiając bardzo trudno do załatania dziurę. Kto więc może w przyszłości zastąpić obu południowoamerykańskich napastników? Spekuluje się, że na liście życzeń Guardioli z numerem jeden na tę arcyważną pozycję figuruje rodak Agüero grający obecnie w Interze Mediolan 23- letni Lautaro Martínez.

Źródło: www.eurosport.de

 

 

 

 

4 KOMENTARZE

  1. Jeśli Sane odejdzie to skrzydłowy konieczny. Ofensywnego pomocnika tez rozumiem, odchodzi Silva. Niby jest Foden, ale rywalizację trzeba wzmocnić, plus jakby ktoś wypadł to była by lipa, a do tego Gundo, na niego tez zaraz przyjdzie pora. O środkowym obrońcy nie trzeba się wypowiadać, potrzebny na już. Lewy obrońca? tu akurat nie widzę sensu, jest Mendy, jest Zinchenko oraz angelino który moim zdaniem może być kocurkiem jak się ogra, zagra kilka meczów z rzędu jak taki Walker, zaufałbym mu. Jesli chodzi o napastnika, to tylko wtedy jak odejdzie Aguero, jeśli Kun jest razem z Jesusem – nie widze sensu zakupu kolejnego.

  2. Uważam podobnie, kolejny lewy obrońca nie jest na ten moment potrzebny. Jest Mendy, Zinchenko i Angelino i to powinno spokojnie wystarczyć co najmniej na ten i na przyszły sezon. Z tej trojki każdy może wskoczyć na wysoki poziom, przy czym stawialbym jednak na Angelino. Trzeba go ogrywać, dawać mu więcej minut i dopiero wtedy ocenić pod kątem przydatności dla zespołu. Szkoda, że Pep nie lubi młodzieży i zawsze woli kupić gwiazdę niż ją potencjalnie wyszkolic.