Manchester City kontynuuje zwycięską ścieżkę w rozgrywkach angielskiej Premier League i w spotkaniu 36. kolejki pokonał na własnym stadionie A.F.C. Bournemouth 2:1. Dla ekipy z Etihad Stadium było to trzecie zwycięstwo z rzędu po pechowej porażce z Southampton 0:1 w 33. serii spotkań.

Dla drużyny dowodzonej przez Pepa Guardiolę była to próba generalna przed spotkaniem z Arsenalem w ramach półfinału Pucharu Anglii. Kursy na spotkanie z Kanonierami oraz pełną ofertę zakładów i polskie kasyno online można znaleźć w Internecie.

Podczas pomeczowej konferencji prasowej, hiszpański szkoleniowiec Manchesteru City pochwalił swoich podopiecznych za postawę w starciu z Wisienkami, dla których był to mecz o być albo nie być w rozgrywkach Premier League i okazały się wymagającym rywalem dla Obywateli.

– To był naprawdę trudny mecz, zagrali naprawdę dobrze – powiedział Pep Guardiola na łamach oficjalnej strony klubowej.

– Nie byliśmy w stanie kontrolować przebiegu spotkania. Ich wysoki pressing zdał egzamin, w efekcie czego była to dla nas bardzo trudna gra. Zagrali tak, jak powinien zagrać zespół, który chce pozostać w Premier League. Momentami graliśmy dobrze, ale nie był to idealny mecz. Spodziewam się, że podobnie będzie w starciu z Watfordem. Będzie bardzo ciasno, ale to normalne.

W swojej wypowiedzi trener Manchesteru City pochwalił także Davida Silvę, który w środowym spotkaniu zdobył pierwszego gola dla The Citizens oraz raz jeszcze wypowiedział się na temat przyszłości Hiszpana, który po 10 latach gry na Etihad Stadium postanowił poszukać nowych wyzwań.

– David Silva jest w niesamowitej formie, odkąd wróciliśmy z kwarantanny. Rozegrał kolejny świetny mecz i ponownie zdobył bramkę. Dwa razy z rzędu był to gol wyjątkowej urody.

– Czy chciałbym, aby został z nami? Jasne, ale postanowił odejść i mówił to wiele razy. Chce skończyć swoją przygodę z Manchesterem City po 10 sezonach i mam nadzieję, że wróci tutaj na swój ostatni, pożegnalny mecz i znajdzie interesujące miejsce na ostatni sezon swojej kariery.

Pep Guardiola pochwalił także Gabriela Jesusa, który strzelił drugą bramkę dla Manchesteru City w konfrontacji z Bournemouth.

– W pierwszych czterech, pięciu meczach, kiedy Gabriel Jesus nie strzelił gola, powtarzałem wielokrotnie, że Gabriel będąc na boisku potrafi dać drużynie wiele fantastycznych rzeczy. W ostatnich trzech meczach strzelił dwa gole, a na dodatek potrafi grać na wielu różnych pozycjach. Jest naprawdę świetnym zawodnikiem.

– Teraz mamy trochę czasu na regenerację. Niektórzy z zawodników, którzy zagrali w dzisiejszym meczu, zagrają także w nadchodzącym meczu na Wembley z Arsenalem. Po powrocie do gry po kwarantannie staramy się nieustannie rotować naszym składem, abyśmy mogli zachować świeżość na boisku.

Nadchodzące spotkanie z Arsenalem w Pucharze Anglii będzie dla Manchesteru City niezwykle istotne. Drużyna prowadzona przez trenera Pepa Guardiolę jest obrońcą trofeum i po tym jak nie udało jej się obronić mistrzostwa Anglii (tytuł po 30 latach przerwy trafił do rąk Liverpoolu), jednym z priorytetów w kończącym się sezonie jest obrona krajowego pucharu.

Ekipa z Etihad Stadium w dalszym ciągu liczy się również w walce o puchar Ligi Mistrzów, gdzie w zaległym rewanżowym spotkaniu 1/8 finału zmierzy się z Realem Madryt (2:1 dla Manchesteru City w pierwszym spotkaniu rozgrywanym na Estadio Santiago Bernabeu w Madrycie).

Źródło: www.mancity.com