fot. www.mancity.com

Dziennikarz angielskiego Daily Mail Mike Keegan w swoim artykule zasugerował, że trwające od marca ubiegłego roku dochodzenie UEFA w sprawie rzekomych naruszeń przez Manchester City przepisów określających Financial Fair Play dobiega końca, a o wynikach śledztwa dowiemy się w połowie tego miesiąca.

Przypomnijmy, że UEFA czynności sprawdzające względem Manchesteru City rozpoczęła po serii publikacji w niemieckim Der Spiegel, które sugerowały, że klub z Etihad Stadium mógł wprowadzić Europejską Federację Piłki Nożnej w błąd co do zgodności z zasadami FFP.

Odpowiedzialni za finanse klubu od samego początku zaprzeczali stawianym im zarzutom, a informacje o postępach w śledztwie otrzymali w styczniu bieżącego roku na wspólnym spotkaniu w Szwajcarii.

Gdyby Manchester City uznany został winnym wykroczeń, grożą mu drastyczne kary włącznie z wykluczeniem z przyszłej edycji Ligi Mistrzów oraz zakazem transferowym.

Do aż tak daleko idących konsekwencji ma jednak nie dojść. Według Sama Lee i Matta Slatera z The Athletic z całej tej „afery” 6- krotni mistrzowie Anglii wyjdą z „podbitym okiem” i skończy się na ostrzeżeniu i dotkliwej karze finansowej.

Źródło: www.mcfcxtra.com

1 KOMENTARZ