Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Pomocnik Manchesteru City, Fernando stanął w obronie swojego kolegi z zespołu, Eliaquima Mangali, który był w ostatnim czasie często krytykowany przez media za swoją postawę w debiutanckim sezonie na Wyspach Brytyjskich.

Obaj zawodnicy trafili do zespołu Obywateli latem 2014 roku z FC Porto. Mangala kosztował City ponad 40 milionów funtów, podczas gdy w przypadku podczas gdy w przypadku Fernando kwota ta wyniosła 12 milionów.

– To jest zawsze trudne, kiedy trafiasz do nowego zespołu. Na początku musisz dostosowac się do stylu gry, ale myślę, że w końcówce sezonu mogliśmy zobaczyć prawidzwego Mangalę.

– Jestem przekonany, że będzie grał coraz lepiej i pomoże drużynie osiągnąć coraz lepsze rezultaty – stwierdził Brazylijczyk.

27-latek odniósł się także do postawy Yayi Toure, który także był krytykowany za swoją grę w minionym sezonie.

– Yaya jest dla mnie jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji w świecie. Widać, że mimo upływu lat, wciąż ma wiele do zaoferowania drużynie. Jestem pewien, że będzie dalej silnym punktem naszego zespołu. To sprawia, że ​​jestem szczęśliwy, że mogę z nim grać – powiedział były piłkarz Porto.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk