Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Brazylijczyk Fernando znajduje się w obecnym sezonie w bardzo dobrej dyspozycji i wierzy, że uda mu się doprowadzić zespół do kolejnego zwycięstwa z Aston Villą.

Były zawodnik FC Porto uważa jednak. że starcie z klubem z Birmingham może nie należeć do łatwych, ponieważ w jego opinii ekipa z Villa-Park jest lepszym zespołem niż przedstawia to ligowa tabela.

– Każdy mecz w Premier League jest trudny. Mimo, że Aston Villa jest na dole tabeli, wiemy, że są zespołem, z którym gra się ciężko i który potrafi grać bardzo dobrze. Są agresywni, mają nowego menedżera, dlatego musimy się koncentrować, aby zdobyć kolejne trzy punkty – powiedział środkowy pomocnik.

– Mają w swoim składzie dobrych piłkarzy i jestem pewien, że Aston Villa sprawi nam trochę problemów, ale z drugiej strony wszyscy mamy świadomość że jesteśmy w stanie wygrać.

W zespole z Birmingham występuje trzech byłych zawodników City – Micah Richards, Joleon Lescott i Scott Sinclair, którzy w opinii Fernando są świetnymi piłkarzami.

– To wspaniali gracze z dużym doświadczeniem i zrobią wszystko, aby pomóc swojemu zespołowi. Spotkamy się z nimi po meczu, ale wcześniej mamy zamiar odnieść zwycięstwo.

Fernando stwierdził także, że w stu procentach przystosował się do życia w Anglii, po tym jak w 2014 roku przeniósł się do ekipy City z FC Porto.

– Przystosowałem się do życia w Anglii i czuję się bardzo komfortowo. Na własnym przykładzie muszę powiedzieć, że jest to niezbędne, aby czuć się tutaj swobodnie – w końcu to zupełnie inna kultura. Teraz jestem bardziej pewny siebie.